reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

dzien dobry
ja sie witam poweekendowo, w sobote umierala, chyba sie czyms zatrulam, randokowalam z wc, do tego bolala mnie zab... istny horror.
wczoraj za to bylo o duzo duzo lepiej.
no i u nas to byl dosc wazny dzien, bylysmy pierwszy raz po 5 latach u dziadkow oliwi, ale wrazenia po wizycie pozytywne, mala poznala wkoncu swoje przyrodnie siostry, dziewczyny pierw byly spiete ale pozniej juz bylo ok.
oliwka juz pytala kiedy znow pojedzie wiec sadze ze teraz juz bedzzie ok.

poza tym wkoncu obie zaopatrzylysmy sie w rolki, i czekamy na pogode:tak::tak:


marttika jak wczorajsze spotkanie? tatus sie zjawil wkoncu??
wyplakuj sie, mozi am racje, do tego jestesmy... kazda z nas sie tu wyplakiwala...

sliwka a jakies kremki od dermatologa macie? takie chyba powinny najlepiej nawilzyc

co do tatusiow... ja sie wole nie wypowiadac... szkoda slow, na nich...
 
reklama
sliwka_wegierka ja to już ze 100 razy pisałam boję się pytań dlaczego nie mam taty jakoś sobie nie wyobrażam jak dziecku który nie rozróżnia kolorów wytłumaczyć zawiłość związków międzyludzkich żeby nie czuł się przy ty gorszy nie wart aby tata go kochał........ a będzie czas będzie rada ;-) Może za słabe lekarstwo dali????
A mój miał kiedyś jakieś zmiany na skórze ale takie krótkotrwałe, ja ciągle używam oliwek jak mały siedzi w wannie to go naoliwkuję ale nie wiem czy oliwkę się używa dla starszaków :-)
ollka22 a ty siedziałaś z nią podczas wizyty??? kawka z dziadkami? ;-) pisałaś o tych kamieniach może od tego jakiś atak??? a dziś jak?
 
jaimis ja obstawiam jakas grype... ale juz jest ok

tak, ja bylam z mala, wiedzialam ze nie ma ryzyka spotkania jej ojca, wiec spokojnie mogla tam jechac, poza tym sadze ze hmm... duzo sie stalo od stycznia, i warto bylo wkoncu tam jechac...
sadze ze po 5 latach nie widzenia malej, dziadkowie i prababcia wkoncu cos zrozumia...

dziewczyny nie martwcie sie o rozmowy o ojcach, nie bedzie tak zle, o dziwo moja mala wczoraj nie pytala dlaczego taty tam nie ma...
 
hej dziewczyny :)

Śliwka moj też ma problemy ze skórą, tylko Twój już jest starszy, mój to jeszcze maluszek, ale narazie smaruję go ile sie da maścią z wiatminą A i myję w oilatum, chociaż nie wiem czy to aż tak dużo daje. A co do astmy to bardzo nieciekawa choroba...
ollka tatuś się zjawił (na 15 min) dał kasę i nara. Obiecał, że postara się częściej widzieć z synem, coś tam się tłumaczył, ale po tym jak mnie zjechał w dzień to nie miałam ochoty nawet na niego patrzeć ... A z tą grypą żołądkową to już nie od pierwszej osoby słyszę, że tak spędziła nieciekawie weekend. Może jakiś wirus panuje
jaimis ja też się boję tych rozmów, a jak jestem z małym na spacerze i widzę ojców z dziećmi to serce mi pęka :-( Jeśli chodzi o tatusia mojego małego to jednak czasami się zastanawiam czy jeszcze nie stchórzy na dobre
 
jaimis o innje grypie nie ma mowy, na cale szczescie:tak::tak:
dziadkowie... hmmm... wydorosleli. pozno bo pozno, moze zycie daloimtak popalic ze teraz wiedza ze kiedys to ja mialam racje..

dziewczyny te rozmowy o ojcach da sie zniesc, jezeli nie bedziecie mialy tyle sily badz pomyslu na rozmowe zawsze mozna isc po pomoc do psychologa.
u nas np tak bylo, mala latwiej przyjmowala tlumaczenia pani psycholog niz moje.
a teraz po tak dlugim czasie powoli odnawia kontakt z dziadkami, wie ze ma siostry, zna je. wiec powoli do przodu
 
czesc mamuśki i tatuśki :-)
Podobnie jak Wy zostałam samotnym rodzicem (narazie tylko jeszcze przechowalnia bo jestem w 5 miesiacu ciazy:-D) i jeszcze do wczoraj bylam tym wszystkim zalamana. tym ze bede sama ze sobie nie poradze... i znalazlam to forum:tak:caly wczorajszy dzien na nim spedzilam i czytalam i czytalam i czytalam i po mimo ze kazda i kazdy z Was opisuje swoje straszne historie, rozterki, bol i niepokoj mnie nastawilo to bardzo pozytywnie do mojej sytuacji bo juz wiem ze nie jestem sama :zawstydzona/y: i wiem ze teraz sobie poradze tak jak Wy wszyscy sobie radzicie :-D chodz serce peka i lzy nie chca przestac plynac... nie ludze sie ze moje zycie bedzie uslane rozami i ze to bedzie ciezka wieloletnia praca - praca w ktorej bede sama ale nie przeraza mnie to juz tak bardzo jak jeszcze wczoraj :szok:

Bardzo Wam DZIEKUJE ze tu jestescie i mam nadzieje ze przyjmiecie mnie w swoje progi :zawstydzona/y:
cieplo sciskam
 
Ostatnia edycja:
Raczkowa tutaj wsparcie masz murowane!! Przykro mi, że musisz do nas dołączyć, bo wolałabym nikogo tutaj nie witać w takiej sytuacji...:-(A to forum to jest jak terapia:tak:

Dziewczyny ja dziś dość intensywnie dzień spędziłam, z resztą ostatnie wszystkie takie są i nie wiem co ze mną się dzieje, bo nawet obiady gotuję, a wcześniej to nie miałam ochoty dla siebie jednej stać przy garach:-) Z Filipkiem dziś zaliczyłam dość długi spacerek, kupiłam mu kolejną buteleczkę, bo zaczyna je bardziej kochać niż cycę i teraz mam już czas dla siebie, bo dziecię moje padło ekspresem :-)
Poza tym to chyba nadchodząca wiosna na mnie tak działa, bo czuję się coraz lepiej psychicznie, co najważniejsze nie tęsknię i nie boję się tak strasznie przyszłości :-)
 
witam wieczorkiem
no i witam nowa mame, pisz u nas jak najwiecej, zawsze pomozemy....
martttika super ze wiosna pozytywnie nastraja, a ja jakiegos lenia poweekendowego mam... oby szybko przeszlo...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry