hej, ale fajnie,ze jest juz weekand,
moja tez miala,ma rozne '"ciekawe" pomysly,
np kiedys kilka dni po pomalowaniu pokoju,poodbija swoje rece na sciane,a rece uciapane prawdziwa czekalada,sciana do malowania jeszcze raz, jak weszlam do pokoju to stanelam jak wryta i nie wiedzialam czy plakac czy sie smiac, podobnie jak wyciela sobie grzywke przy skorze, z wchodzeniem w rozne dziwne miejsca i pełnią siniakow na nogach,na szczescie teraz przystopowala
teraz sie marwi jak ladnie wygladac dla Kacpra z klasy

a jutro moze jakies rolki czy rower,bo mloda na dwoch kolkach jezdzi-dziadek jak nauczyl
moja tez miala,ma rozne '"ciekawe" pomysly,
np kiedys kilka dni po pomalowaniu pokoju,poodbija swoje rece na sciane,a rece uciapane prawdziwa czekalada,sciana do malowania jeszcze raz, jak weszlam do pokoju to stanelam jak wryta i nie wiedzialam czy plakac czy sie smiac, podobnie jak wyciela sobie grzywke przy skorze, z wchodzeniem w rozne dziwne miejsca i pełnią siniakow na nogach,na szczescie teraz przystopowala
teraz sie marwi jak ladnie wygladac dla Kacpra z klasy


a jutro moze jakies rolki czy rower,bo mloda na dwoch kolkach jezdzi-dziadek jak nauczyl



Nie wiem czy Wam mówiłam, ale łazi za mną ostatnio jak pies i twierdzi, że wszystko zrozumiał i chce wrócić, a na cholerę mi znowu ten sam problem!!
I ku**a cała rodzina go kryje i mu jeszcze pomaga w korzystaniu z przyjemności w życiu!!!