reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

raczkowa to w naszym wspanialym wojewodztwie widac idioci mysla o imprezach... a reszta ich kryje....:tak::tak:

kropelka u mnie proznociag nie pomogl i ostatecznie byly kleszcze... ale to wina tego ze lekarz serial ogaldal chyba znaim dotarl na porodowke bo nie bylo czasu myslec o innych opcjach...
to ja mniej wiecej od 9 rano bylam na porodowce a o 18.20 mala byla swiecie...
a szczegolow oszczedze ze wzgledu na to ze sporo dziewczyn w ciazy mamy... powiem tylko ze dlugo usiac nie moglam....
no i po urodzeniu mala miala na glowce slady po kleszczach no i pozniej trzeba kontorlowac dziecko u lekarza bo jednak jest wyrywane.
 
reklama
o kurcze, ollka no to niezły poród :-( Współczuję naprawdę... A czy nie masz po tym traumy? Zdecydowałabyś się jeszcze na dziecko? Niektóre właśnie porody kończą sie tak a nie inaczej tylko i wyłącznie z winy lekarzy:-(
 
martttika traumy nie mam, a co do kolejnych dzieci to mowie narazie zdecydowanie nie, i jeszcze dlugo nie, ale to nie ze wzgledu na porod, ale na hmm... wygode, oliwka jest duza, bardzo duzo rzeczy robimy razem, praktycznie wszedzie chodizmy razem.... i jakos tak sobie nie wyobrazam wchodzic w pieluchy....
 
ollka dlatego ja zawsze sobie wyobrażałam, że będę miała dzieci z różnicą wieku 2-3 lata, żeby jak ugrząźć w pieluchach to raz a dobrze :-) Wyszło jak wyszło i podejrzewam, że jeśli ktoś nie rozbudzi we mnie ponownie instyktów macierzyńskich to poprzestanę tylko na Filipku :-):tak:
 
mi sie marzyla roznica max 2 lata i takie tez byly wstepne plany... ale nie wyszly... i teraz roznica by juz byla naprawde duza...a majac dzieckoz ktorym mozna wszedzie isc trudno myslec o niemowlaku...

pozatym moja corcia ma 2 przyrodnie siostry i chyba wystarczy:tak::tak:
 
ollka22 współczuję porodu jak takie wypowiedzi czytam cieszę się że mnie pociachali... to potem pochwal się okularkami :tak:
krropelka uśmiałam się jak opisałaś kleszcze no ale jak dzidzia utknie to co robić? tylko żeby dobry lekarz je trzymał :tak: a moja kumpela zapłaciła za zewnątrzopopnowe znieczulenie i za póżno podali zadziałało dopiero po.... tak że swoje wycierpiała, potem znieruchomiała i jeszcze musiała za to zapłacić :-(

a ja wczoraj zaszalałam poszliśmy do sklepu i przecenili takie śmieciary co gadają i zaszalałam i kupiłam małemu śmieję się że to już na dzień dziecka, a od rana dziś do niej pobiegł :-) no i już na 1 czerwca nic nie muszę wymyślać :-D:-D:-D:-D:-D ja narazie mam oryginalne podejście do prezentów, prezent na 1 urodziny dostał z miesiąc póżniej jak już się opatrzył z prezentami od gości to wtedy dopiero mu kupiłam narazie i tak nie kuma że prezenty są z okazji. A w sklepie wszystkie dzieci zaczepiał chyba mu brak kontaktu z dziećmi mam tylko jedną dzieciatą koleżankę z którą na dodatek trudno sie zgrać, ostatnio jak byliśmy jej córa spała a mój wlazł koło niej i ją oglądał śpiąca królewna w wersji minimini:-D
 
dzien dobry

jaimis ja to sie juz telefonu z vision nie moge doczekac, tymbardziej ze w srode i sobote mam wolne popoludnia to moglabym odebrac okularki:tak::tak:

jaimis w tym wieku to spokojnie mozna kupowac prezenty po urodiznkach, ja np mojej w tym roku nie kupowalam bo i tak dostala multum od koelzanek...a imprezka byla wystarczajacym prezentem.

ogolnie moje dziecko ostatanio to najbardziej sie cieszy z kolorowego papieru, kleju, bibuly itp:)
 
jaimis pewnie ze najwazniejsyz jest czas spedzany z dzieckiem, szczegolnie wtedy kieyd dziecko ma do dyspozycji tylko jednego rodzica.

ogarnelysmy z mala wszystkie jej rpzeczy plastyczne, teraz sa w jendym pudle wiec nie bedzie sie nic gubilo
 
reklama
Moją ostatnio cieszą nożyczki i kartka papieru, siedzi i "cionie", i może tak długo :-)
Mnie się też zawsze marzyło, żeby różnica wieku między moimi dziećmi była max. 3 lata, chociaż może jeszcze kiedyś mi się to uda:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry