reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

raczkowa, spokojnie bez obawy nie zgnieciesz małego, zobaczysz bedziesz miała tak wyostrzone zmysły że śpiąc zareagujesz na każdy oddech dziecka, to się własnie nazywa instynkt macierzyński:tak:
łóżeczko super, różne bajery chociaz tak jak dziewczyny piszą cenę ma konkretną, ja za łóżeczko -tapczanik z szufladą i materacem 10 cm płaciłam 360 zł a tak jak juz pisałam to łózko Martyśka wykorzysta przynajmniej do 7 -8 roku życia albo i troche dłużej zależnie jak będzie rosła, z resztą na upartego to i ja bym sie w nim przespała:tak:
ja miałam prewijak ale tylko dlatego,że go dostałam sama bym nie kupowała:tak: do przewijania wystarczyły mi zwykłe podkłady na łóżko i przewijałam bąbla na kanapie:tak:
a karmiam na zwykłej poduszce jak Marttitka :tak:

ola, młoda ma u dziadków swój pokój bo ona przez peaktycznie ostatnie 2,5 roku to sypiała tam co drugi dzień ponieważ ja inaczej pracowałam, teraz pracuje w innym systemie i jestem dużo w domu więc jest ze mną a nawet jak mam 2 dni po 12 godz pod rząd to drugiego dnia wieczorem mój tata bierze młodą przyjeżdzają po mnie do apteki i przywozi nas do domu żebysmy jak najwięcej czasu spędzały razem:tak:


kurcze weszłam na drabinę powiesić firankę i jak mnie szczyknęło to chodze jak frankensztajn:crazy::no:
 
Ostatnia edycja:
reklama
ollka22 i jak zdrówko?
Raczkowa Ola to powinna dać iść się pociachać bo gdzieś ma kamienie i kiedyś zemdleje na skrzyżowaniu wylew do otrzewnej i dopiero R może zawezwie :wściekła/y:
Dla mnie przwijak to podstawa!!! Do dziś niestety jeszcze :-D:-D:-D
A łóżeczko wszyscy zachwycają się turystycznymi a ja mam takie i takie i wole drewniane zwykłe mój prawie 2 lata a ja mu zmieniam pielucchy na pzrewijaku bo przewijak jak pół stołu nakładane na łóżko i jak słyszę opowieści że ktoś przebera dziecko na swoim łóżku i mu wszystko wysmaruję kupą i jeszcze ucieka to współczuję bo ja nie mam takich ekscesów, bo na turystyczne łóżeczko to ten przewijaczek mały i jakiś taki niewygodny. A te firanki, baladchimki, ochraniacze my nie używaliśmy wogóle ale ja jestem minimalistka i ja osobiście kicham na kurz tak że wolę ograniczać wszelakie kurzołapy :-D
I uwierz tak szybko te pierwsze miesiące zlecą te karmienia itp że jak najmniej wydawać kasy, ubranka pierwsze wszystkie już wymienisz do 3 miesiąca :-) A dziecko masz na całę życie kasę lepiej pooszczędzać czym starsze tym będzie więcej wydatków

Aga ja ostatnio małego chciałam przełożyć jak mnie coś zabolało to cała klata mnie bolała jak bym zawał miała :-)

wiecie a ja nigdy nie widziałam żadnego golasa w parku ani w lesie choć blisko miesz i najwięcej ich chodziło koło mojej szkoły średniej dziewczyny widywały a ja widocznie jako grzeczna dziewczynka tam się nie patrzyłam chłopom :-D:-D
a ja aż do poniedziałku zniknę urlop przymusowy a w poniedziałek zobaczymy co powiedzą co dalej z pracą ahhh a ktoś pytał po pensję ja bez pensji nie pracuję ja nie jestem instytucja charytatywna ja mam dziecko na utrzymaniu :-)
 
jaimis masz racje te wszystkie dodatki to mega pochlanaicze kurzu, trzeba to systematycznie prac itd...za duzo roboty.

ja nigdy nie uzywalam przewijaka i wyczynow typu kupka wszedzie nigdy nie mialam....

aga fajnie masz ze rodizce ci tak pomagaja i spokojnie mozesz pracowac....

jaimis na skrzyzowaniu nie planuje mdlec... no chyba ze jacys fjani faceci beda obok... a wlasnie ejdnego fajnego mam na kursie... calkiem calkiem, przynajmniej jest na co poaptrzec:tak::tak:
 
jaimis, ja pytałam o pensję, bo takie gnojki-szefy lubią się bawic za nie swoją kasę:no:
starośc nie radość:-D ja po urodzeniu młodej miałam naciągnięte przez 3 mc więzadło przy kregosłupie lędzwiowym i teraz czasem mi sie odzywa:baffled:

he,he...która mamuska nie lubi kupować dla swojego dziecka:confused::-D chyba nie ma taKIEJ:-D

ola, moja ma dopiero 3 lata a za ozdobami-pierdułkami lata jak sroka:szok::-D
 
no wlasie wydaje mi ie ze to lozeczkow cale nie jest takie drogie za tyle rzeczy ktore tam proponuja :tak:mi dawca wogole nie pomaga wiec mysle ze 400zl za cale lozeczko 2 komplety poscieli itd to wcale nie tak duzo chyba :-)
ubranka...ehhh temu tez nie moge sie oprzec :-D:-D ale nie kupuje bardzo duzo tylko jak cos mi sie szczegolnie spodoba i to 2-3 sztuki a i tak tylkow lumpkach niektore sa naprawde bardzo fajne i niechodzone mam czesc tez nowych ze sklepu ale to takie w tym najmniejszym rozmiarze :-) kolo takich malenkich nie mozna przejsc obojetnie :-D
 
aga to moja w wieku 3 to jeszcze nie az tak... ale teraz starch wejsc do h&m....a tam sliczne te dodatki sa, no i buty... baleriny, sandalki... wykupila by wszystko

ja osobiscie najbardziej lubie kupowac kolczyki, odkad nie nosi zlotych mam mega wybor... i mozna zaszalec

raczkowa ja uwielbiam lumpki, tyle ze im starszedziecko mniej rzeczy da sie kupic... a te malutkie podobaja mi sie do dzis... czasem cos dla lalki kupimy:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry