Inomorate ja bym nie wyjechała bez dziecka na tyle m-cy. Bywa, że tak małe dzieci zapominają rodziców. Czytałam historie dorosłych ludzi w pewnej książce jak to się odbiło na ich życiu.
Emilka lada moment i będziemy odliczać.
Raczkowa to trafiłaś na skurwesyna.
Ollka - na poprawę humoru. Ostatnio musiałam pojechać do UP po zaświadczenie. Chodził jakiś facet po urzędzie z kotem. Widać przepity, zresztą. Jak już byłam w pokoju zaświadczeń to wszedł i powiedział dla pracownika, że chce zarejestrować kota jako bezrobotnego, żeby ten otrzymał zasiłek. Pracownik zapytał, czy kot ma dowód. Ten odpowiedział, że nie. Więc pracownik powiedział, żeby wyrobił mu i przyszedł. Na co on zapytał, czy ma przyjść z kotem. On już mu odpowiedział, żeby se żartów nie robił.
Jaimis ważne, że odpoczniecie.
Martitka powodzenia z pracą.
Matitka to do przodu.
Mozi innej opcji nie ma zdasz te egzaminy. U nas większość na roku nie była wstanie zaliczyć biochemii i sensoryki, ale udało się, choć każda kolejna poprawka była trudniejsza od egzaminu.