MłodaMamaMonika zobaczysz ,ze się obudzi po czasie. z każdym tak jest. tylko wtedy Ty będziesz musiała zdezydowac czy warto byc z kimś kto odchodzi i wraca. mój miał takie napady przed świetami BN że nagle love i powroty mu sie przyśniły .bez komentarza...
a co do tego jak sobie radzimy jako samotne mamy-to ja osobiście lepiej niz z nim, przynajmniej jednego dzieciaka mniej.i nerwów mniej

a i fajnie ,ze o tym mówisz i piszesz (widziałam bloga) to na prawdę pomaga i to bardzo. mi takie rozmowy pomogły przejść najgorszy ten okres.a teraz jedyna rzecz jakiej żałuje ,zer nie pogoniłam go predzej !
Marttinka troche zazdroszczę i żałuje tego śliubu, ale suknie miałam piękna przynajmniej
czy Wy sobie wyobrażacie ,ze wczoraj pajac zadzwonił ,ze chciałby wziąć Nade na noc dzisiaj?? no masakra jakaś-powiedziałam ,ze nie bo jescze jest chora. nie mam pojęcia skąd mu się to wzieło.przez dwa lata widzi dziecko tylko w niedziele a tu masz. czuje że mamusia jego kombunuje co by synuś wiecej punktów przed rozwodem nazbierał !!
najgorsze ,ze na dobra sprawę nie moge mu zabronic dac dziecka na noc prawda???? ma takie prawa jak ja niestety;(
jescze mam problemy z tą zielona szkołą Moniki-kupa nerwówl. ledwo spałam dzisiaj a głowa tak mnie trzaska ,ze cos strasznego.
miłej sroduni buziaki:*