czechow
Fanka BB :)
Cześć Sofi - to sprawa bardziej złożona. Rozwój w starej firmie jest możliwy ale pod warunkiem ogólnego "zeszmacenia" czyli (strasznie nie lubię się tak wyrażać ale trudno) włażeniem do tyłka odpowiednim osobom - ja nie chcę w ten sposób postępować nie i już to było by dla mnie dno z podwójną warstwą mułu, nie miałabym szacunku do siebie. Poza tym straszenie mnie krzykiem - pójdę do prezesa i on ci powie - jest dla mnie śmieszne i żałosne. Sporo można tu osiągnąć i wiem że gdybym poszła na to do końca życia nie musiałabym się o nic martwić ale nie jestem w stanie pracować za 4 osoby - już to robię od praktycznie od listopada i naprawdę mam dość - są dni kiedy nie robię nic ale są tygodnie że nie wiem jak się nazywam. To nie fair że ludzie dają mi więcej i więcej tylko dlatego że sobie radzę.
W tym momencie mędzę i nudzę - wiem że życie nie jest fair - a wszy znajdą się w każdej pracy ale ja się wypisuje z tej listy.
Wiem że ludzi jest mało ale bardzo mi zależało pracować w swoim zawodzie a tu mam małe doświadczenie - będę musiała narazie zrezygnować z marzeń i pracować w tym sektorze co teraz - lubię to ale nie jest to to co tygryski lubią najbardziej ale jeszcze przyjdzie czas - już kombinuje gdzie się dokształcić i co zrobić i dopnę swego.
Tyle o mnie.
Olla - sorka rzeczywiście mi się pokręciło. Ale i tak się cieszę że mała będzie w żłobku - to zawsze krok do przodu i będzie tylko lepiej
W tym momencie mędzę i nudzę - wiem że życie nie jest fair - a wszy znajdą się w każdej pracy ale ja się wypisuje z tej listy.
Wiem że ludzi jest mało ale bardzo mi zależało pracować w swoim zawodzie a tu mam małe doświadczenie - będę musiała narazie zrezygnować z marzeń i pracować w tym sektorze co teraz - lubię to ale nie jest to to co tygryski lubią najbardziej ale jeszcze przyjdzie czas - już kombinuje gdzie się dokształcić i co zrobić i dopnę swego.
Tyle o mnie.
Olla - sorka rzeczywiście mi się pokręciło. Ale i tak się cieszę że mała będzie w żłobku - to zawsze krok do przodu i będzie tylko lepiej

Nawet na dwór nie chce mi się wychodzić,żeby się poopalać. 
