reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
dziewczyny kilka dni temu pisalam na waszym wątku. Niewiem co robic, jestem z 5MIESIĘCZNĄ córeczką w Holandii u mojego chłopaka, wczesniej podejrzewalam, ze on cos kręci i że poprostu robi nas w hu.. wiem ze to glupie, ale wczoraj jak ogladal mecz siedzialam sobie na jego laptopie, metodą prób i błędów przeszukałam jego rozmowy i skypa i ZNALAZŁAM!!!!!!!!!!!!!! jestem załamana, kiedy nie bylo go w polsce na weekend, pisal ze jedzie z szefem do niemiec na jakies wyjazdy służbowe jako kierowca,okazalo sie ze na zadne rozmowy nie wyjezdzal tylko do jakiejs PAULINKI która tam pracuje i siedzial tam przez weekendy, mi pisal ze idzie spac o 21.30, a znalazlam codziennie rozmowy na skypie o 22.00. jestem zalamana, wiem ze to juz koniec, nikt nigdy nie zrobil mi takiego czegos. nie wiem, co mam tutaj zrobic bo bedziemy tu z nim do polowy lipca, czuje obrzydzenie do tego chama, jak sobie pomysle, kiedy on wracal do nas do polski i ja sie z nim kochalam, a on tydzien wczesniej byl u niej i robil z nia to samo, chyba zwymiotuje, prosze doradzcie mi cos, nie moge juz wytrzymac z nerwow cala sie trzese,płacze, a Zosiulka sobie lezy w kojcu i sie bawi nóżkami, czuje ze chyba strace pokarm,nic nie moge przelknac, juz spalilam pol paczki papierosów, wiem ze nie moge, ale to silniejsze ode mnie, a mala sie do niego tak cieszy kiedy on sie z nia bawi. tyle osob mnie przed nim ostrzegalo, ale ja nie wierzylam, glupia bylam bo gdzie moj michalek moglby mi rogi doprawiac. moja najlepsza przyjaciolka tyle czasu mi tlumaczyla, tez sama wychowuje dziecko, jej facet siedzial w wiezieniu, moj tez ale ja sie z nim zwiazalam kiedy wyszedl, uwazalam go za takiego madrego, bo mi o wszystkim opowiedzial za co siedzial i takie tam. pomocy, PROSZE bo jestem w takim dolku ze niewiem jak sobie tutaj sama poradze z tym wszystkim
 
czuje sie jak szmata, tak go kocham i nienawidze. mielismy tyle planow, za pol roku chcielismy kupic mieszkanie, potem slub i co??? teraz nic z tego nie bedzie,taka porazka, boje sie powiedziec mamie o tym, ona mnie ostrzegala i wstydze sie jej do tego przyznac ze miala racje.
bylam taka szczesliwa z nim, mamy pieniadze, niczego nie zalowalismy,wiem ze to nie wszystko, kocham tego gnoja i chama a teraz tak cierpie, nie mam ochoty na nic,nawet na umycie zebow
 
NATKA bardzo mi przykro,ze cie to wszystko spotkalo.Mnie tez ostrzegali przed oim,choc nie mial takiej przeszlosci,ale czlowiek jak sie zakocha to jest slepy i gluchy:-( porozmawiaj z mama,choc miala racje wesprze cie,jak masz mozliwosc to bym spakowala swoje i malej rzeczy i wrocila do domu,moze by moglby po ciebie ktos przyjechac z rodzina jakbys nie mogla sie sama zabrac,
jak tam bedziesz i na niego patrzyla to bedziesz sie tylko dolowala
a jak on zaragowal na to wszystko,ze ty wiesz???
 
witam
natka przykre jest toco sie spotkalo,ale dobrze ze dowiedzials sie otymteraz nzi jakby to mialo byc po slubie...
wedlug mnei nejlepsze wyjscie to powrot do polski, do rodziny ktora cie wesprze.
rozumei ze ci ciezko,trzymaj sie, masz dla kogo:)
 
Cześć. ;-)

Ja na chwilę,bo Zuzia jeszcze śpi - od 10:10. :-) Kalafiorkowa ugotowana,domek ogarnięty,więc mam chwilę dla siebie. ;-)
Na 14:45 idę na "przegląd" do ginekologa. :baffled: :-p Później będziemy z Zuzią na ogródku,bo jest taki skwar na dworze,że strach się gdzieś dalej ruszać. ;-)


Natka,mi również przykro,że takie coś Cię spotkało. :-( I tak,jak moje poprzedniczki,radziłabym Ci wrócić do PL... Nie masz się czego wstydzić... Większość z nas była ostrzegana,a i tak robiłyśmy swoje... Cóż,taka już jest nieraz ta miłość. :-(
Wierzę,że rodzina przyjmie Cię bez problemu i pomoże Ci w miarę możliwości! Głowa do góry! Poradzisz sobie! I pamiętaj,że masz dla kogo żyć! Już nigdy nie będziesz sama! :-)
 
wczoraj w wyrku pytam sie tego palanta,czy chce mi cos powiedziec, a on odrazu zaczal, ze przeciez ja cie nie zdradzam, jakbym cie nie kochał to nie byłybyście tutaj i takie tam różne,skonczylo się na tym że on spał na podłodze a ja w wyrku sama i później z Zosia jak sie przebudziła do picia, wczoraj by mi to wszystko przez usta nie przeszło, dzisiaj, jak miał przerwe to się przyczłapał do mieszkania i pyta co robie na obiad, powiedziałam,że ma mu paulinka zrobic, miałam takiego gula w gardle,ze szok prawie nie mogłam się wypowiedzieć, ale wszystko mu wygarnęłam, ulżyło mi strasznie, potem jak poszedl to troszkę sobie popłakałam, a jak się tłumaczył!!!!!!!!!!!!! stwierdził,że to MOJA WINA, bo go denerwowałam i musiał się komuś wyżalić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
rozumiecie to?
ja niewiem kto tu jest głupi, powiedziałam,że jak nie ma się komu wyżalić to ma iść do psychologa i on napewno go zrozumie i wysłucha.
zjadłam kromkę chleba, bo nic nie mogę przełknąc,i wiem że to obrzydliwe,ale się pożygalam. cały czas myśle o tym że się bzykali, chociaż tego niewiem na 100procent,ale co by robił u niej przez te weekendy? napewno razem spali i nie odmawiali wtedy różańca...
to mnie boli
chciałabym stąd uciec ale nawet nie mam jak, tyle bagaży i Zosia jeszcze. może jakoś wytrzymam ten miesiąc, chociaż już mam go dość po 15minutach ogladania.
jak się odważe to napisze do mamy.
Zosia sobie smacznie śpi, a ja załamana i wku#wiona siedze przed tym laptopem i myślę sama nie wiem o czym
wiem że to śmieszne, ale powiedziałam mu że jego matka bedzie wszystko wiedziec,zeby nie bylo ze to przeze mnie, bo on pojedzie do nich i nagada ze natalia to jest taka siaka i sraka, on pomimo ze jest 10 lat starszy ode mnie jest nieodpowiedzialnym i głupim człowiekiem.:wściekła/y:
myślałam ze bedziemy taka fajną rodzinką..
a tu suprise!!!
nati zostaje sama z Zosiulkiem na pokładzie.
 
natka napisz do mamy, ona jest kobietra i matka i napewno cie zrozumie.

a toze milosc jest slepa wie chyab kazda znas... uczymy sie na bledach.
natka powodzenia, i naprawde jak masz mozliwosc to wroc do kraju, tutaj bedzie ci altwiej zapomniec
 
laski, chyba dostane tu nerwicy, cala noc prawie przegadaliśmy i tak mnie zapewnial, ze go z nia nic nie łączy,że nie był u niej.. prawie mu uwierzyłam!!!
teraz weszłam na nasza klase i ogladam sobie jej profil a na jednym ze zdjec siedzi ona i taka duza maskotka krokodyl,ona mu ją chyba dała,bo jak przyjechaliśmy do holandii to kochany tatuś mówi do małej, Zosieńko zobacz jaka ci tata kupił śliczną maskotkę!!
w przypadek juz tu nie uwierze, za duzo rzeczy byloby przypadkowych.:-(
 
reklama
wiecie co stwierdzilam,ze nie bede sie nim przejmowac.. mam go juz gdzies, chociaz strasznie go kocham. wiem ze bede cierpiec, bo juz cierpie, ale przezyje to i przestane kochac tego palanta i dupka, tyle czasu razem,a teraz wszystko przepadlo..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry