reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Bry bry :-)
czesc czechow, ech bidulki Wy obie, jedna z katarem, druga niedospana. Ten katar to pewnie przez te wahania temperatury. Tiaaaaaaaaa czyli tydzien się męczycie( bo czy leczony, czy nie leczony i tak wychodzi tydzien)

A my dzisiaj na "przegląd" :-D ząbki oglądac u dentysty.
Może przy okazji zaliczę przychodnie i sprawdzę wzrost i wagę mojego Małego Szczęścia. ;-):tak::-)
 
Pierwsze dwa dni z katarem są najgorsze.... w sumie to właśnie sobie uświadomiłam że mała będzie łapała wszystkie infekcje w przedszkolu - to dobrze uodporni się, przejdzie to całe tatałajstwo - tylko muszę opracować plan jak to zrobić logistycznie - jak oczywiście choróbsko się zdarzy - niani niet, innej niani niet (wszystkie chcą na cały etat), babcia pracuje, dziadek pracuje, my mamy przetargi i budżetowanie w pracy i z dniami wolnymi też kiepsko - hmm muszę to przeanalizować...

Z kawą też nie najlepiej - o 6 nie myślałam o śniadaniu a na goły żołądek kawa nie jest najlepsza.....
 
M. zdał mi relacje - mała zaflukana ale szczęśliwa i zadowolona - chociaż taki plus....

Za życzenia dziękuję....... muszę obmyślić perfidny plan jak podać leki na wieczór - mała niecierpi tych wszystkich słodkich lekarstw - najgorzej jest z apapem truskawkowym - wcale jej się nie dziwię jest obrzydliwy....
 
Witam na otwartym :-)

Dziś moje dziecko 3 dzień w przedszkolu i wciąż bardzo zadowolona jest. Rano przed nią przychodzi tylko jeden chłopczyk. Zmieniam jej buciki i ona biegnie do swojej sali, siada na dywaniku i zaczyna się bawić. "pa mama" - i już.:-)

Wczoraj moja siostra odbierała Oliwię. Weszła do przedszkola, Oliwia krzyknęła "Aga" podbiegła, przebrały się i poszły do domu. Dzisiaj rano, gdy ją przyprowadzałam, zwróciłam uwagę, że nie ma nad tym żadnej kontroli, że są wpisane 3 osoby (prócz mnie) ale nikt wczoraj nie sprawdził czy Agnieszka to faktycznie Agnieszka, i że ojciec nie może jej odbierać a do niego też by podbiegła. Po jakimś czasie panie tam pracujące będą kojarzyły już twarze, no ale teraz to powinny sprawdzić komu wydają dziecko. Chyba im jeszcze zdjęcia upoważnionych osób przyniosę :-).

Dzisiaj idę do stomatologa. Wymieniam sobie ząbka (tzn dostaję to w prezencie urodzinowym ;-) ) Fajny prezent P wymyślił co?:-D:-D Gdy pytał co chcę powiedziałam ze nie wiem, bo to co chcę dostać to dostanę od dziewczyn z pracy :-) i że kwiatek wystarczy. Teraz to nawet jeśli byśmy się rozstali to i tak przez ładnych parę lat gdy się uśmiechnę to będę sobie o nim przypominała :-)
 
cześć tafojka :-)
czechow, no fakt, zapomniałam że poczatki przedszkola, to łapanie wszystkich infekcji aż się uodporni. moja juz 3 rok chodzi, to poczatki dla mnie, to już dawne dzieje. Ale wiesz, możesz to zrobić trochę inaczej. Najlepiej dac ogłoszenie dla studentki albo dwóch, że pilnowanie dziecka sporadycznie. Wiem, że tak zrobił moj zanjomy w Wawie. Niestety oni pracują trochę nienormalnie, wiec ktos musi odebrac niraz małego z przedszkola i pobyc kilka godzin z nią. Najlepiej sprawdzają się starsze roczniki ( szukaj przede wszystkim na humanistycznych- tam mają full wolnego czasu). I ma 2 dziewczyny na zmianę, 5pln za godzinę i powiedział, że taniej go to wyniosło niż niania na cały etat. A po drugie dziewczyny naprawdę super się zajmują małym, oczywiscie jedna jest lepsza, druga gorsza, ale suma sumarum powiedział, że jest teraz bardziej zadowolony, niż kiedy miał nianię.
 
reklama
Phantas - fajnie że mała się zaklimatyzowała. Ja myślałam że będą problemy u mnie ale mała wczoraj mi nawet dała do zrozumienia że jeszcze nie chce wychodzić i poszłam sobie do sklepu zaniosłam prowiant do chaty i wróciłam po małą która w imię dobrego humoru poszła z przedszkola. ;-)
U mnie bardzo restrykcyjnie podchodzą do odbierania - rodzice musieli się pokazać (by przedszkolanki wiedziały kto i co) dziadkowie, opiekuni pokazują dowody (wcześniej wypisywaliśmy upoważnienie gdzie był nr dowodu) nie ma samowolki - zawsze kiedy się pokazuje to mnie obejrzą zajrzą i pełna kontrola - to mi akurat odpowiada.

Sofi w wawie jest pademonium - znajomi szukają studentki od 2 miesięcy - właśnie na kilka godzin - na razie jest krucho bo jeszcze nie wszyscy przyjechali na studia i studentów jest mało. Do tego mała woli starsze Panie - hmm starsze to źle powiedziane - woli opiekunki tak pod 50 - a takie Panie (jak do tej pory) wolą pracować na cały etat. Szukam - na pewno znajdę ale trochę mi to zajmie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry