pierwsze primo, to takie czytanie postow po fakcie, to srednio mi wychodzi. na kazdego chcialaym odpowiedziec, ale sie nie da...
drugie primo, to chociaz na pare staram sie jeszcze odpowiedziec...
agutka fiu fiu te fotki
niunia ja moze nie do konca zrozumialam w czym problem, ale wyglada, ze sie synuś bardzo męczy. przylatuj szybko do polski, bo oni w tej irlandii maja taka sluzbe zdrowia jak z koziej "pupy" trąba.
natka super, ze sie pogodziliscie, ale obiecaj nam wszystkim, ze bedziesz uwazac i na siebie i na coreczke.
a teraz trzecie primo....jeszcze do niedawna myslalam sobie, ze dalabym temu mojemu exowi jeszcze jedna szansa (sama nie wiem ktora to juz). ale w swietle ostatnich wydarzen (o ktorych nawet nie warto wsponimiac, najwazniejsze, ze w moich oczas zrobil z siebie ostatnia lajze i zyciowego nieudacznika), to wiem, ze chyba musialby stac sie cud, zebym pozwolila mu do siebie wrocic. nie wiem tez, czy pozwole mu na bycie ojcem. jest na podwojnym okresie probnym - pierwszy do porodu, drugi do mojej wyprowadzki od niego.jesli dalej bedzie tak, ze zrobi cos glupiego, potem przeprosi i za pare dni zrobi dokladnie to samo i znowu przeprosi, to niech spada. znudzilo mi sie wysluchiwanie, ze on wie, ze zle robi i chcialby to zmienic. to niech kurna zmieni... teraz nie mam zbytnio wyjscia, bo mieszkam jeszcze pare tygodni u niego. ale najchetniej zabralabym swoje rzeczy i tak jak hana wylaczyla telefon (i tak by nie dzwonil, ale dla wlasnego spokoju). tak wiec daje mu szanse nieco jakby ze wzgledu na sytuacje, ale tez chce miec pewnosc, ze przynajmniej ja zrobilam wszystko, zeby moj syn mial ojca. czas pokaze.
a teraz najgorsze. za pier do li ła bym tych ludzi, co wczoraj wyrzucili swoje nowonarodzone dziecko przez okno.
i tego proboszcza tez, ktory zapytal zaraz po cc, czy da sie cos zrobic, zeby jego dziecko umarlo. golymi rekami bym ich rozszarpala... albo wymyslilabym jakies perfidne tortury.
a jak juz o tym mowa, to moze powinni kastrowac ojcow, ktorzy nie potrafia zaopiekowac sie jednym dzieckiem, zeby nie robili wiecej (to tak troche pod te wasze historie alimentacyjne)?