reklama

Cos innego niz mleczko...

Lepiej tak.popatrzy pod katem Poli.Bo niby sa te schematy itd ale przeciez kazde dziecko jest inne i na wszystko inaczej reaguje!
No i wlasnie przy takiej alergi to jak bedzie notorycznie jadla to samo to sie wkoncu na to uczuli i juz wogole bnedzie klapa.Pozatym mis ie wydaje ze to moze miec np od jabuszka a jej to moze nagle wyjsc i niewiadomo skad wlasnie.tak to jest przy AZS...
Do tego czesto przy alergi wprowadza sie metode ...korcze zapomnialam jak to sie nazywa...o ! prowokacji czyli dajesz cos przez dluzszy czas i obserujesz czy to napewno to uczula.
Judi miala bardzo ograniczone ilosci skladnikow a to wcale nie tak dobrze bo dieta musi byc urozmaicona!
No i podoba mis ie to ze juz ma wprowadzona profilaktyke , bo zawsze lepsze to niz meczenie sie pozniej z jeszcze gorszym stanem.
 
reklama
No Lilith Pola nie dostaje jabłka, bo jest uczulona, również nie może jeść kurczaka, cielęciny, selera, pomidorów, oczywiście mleka i jego przetworów i wielu jeszcze owoców:-(
 
Dziewczyny jak ja Wam współczuje z tymi uczuleniami PRZERABANE!!! oby to dziecaikom przeszło!!!!
A ja dzis dam mlodemu pierwszy raz kiwi i kawalek pomarańczy zobaczymy jak zareaguje!!!
Ostatnio eksperymentuje z jedzeniem po czyms dostal lekka wysypke ale szybko przeszło tylko nie wiem po czym bo to było jedzenie przeze mnie zrobione:-(
 
Lilith, a jak Ty robisz 2 dania? Najpierw dajesz zupke (taka zmiksowana czy "wode" z warzywami? Bez miesa wtedy to?) a potem (za jakis czas?) miesko samo?
 
Kurcze Wy juz dajecie dwudaniowy obiad??? :happy: My narazie jedno danie ale zawsze z mięskiem czasem tylko bez.
Młody zjadł dzis banana z pomarańczem i kiwi samkowąło mu i narazie nie widze jakiś złych objawów.:-)
Wiec spróbujemy równiez ananasa. A co myslicie o brzoskwioniach?
 
Ja też zaczęłam Ani dawać dwa dania na obiadek i w ogóle na wszystkie posiłki (zainspirowana mandarynką :tak: ), bo zauważyłam, że jak jej zmienię na inny smak to potrafi w sumie tych dwóch dań zjeść więcej niż np. tego jednego za jednym razem.
 
A Kubeł dostał wczoraj deserek z ananasem i oboje nie spaliśmy całą noc. Kiedy chciałam go trochę zająć, dałam mu pilota od telewizora, a ten mały sKUBAniec zdzielił mnie nim w nos (mam siniaka) :-(
 
reklama
Abryz! Nie spaliście bo ananasy mu nie zasmakowały? Ja mam zamiar spróbowac dac mlodemu ananasa zobaczymy czy tez czym dostane w nos:laugh2: :laugh2: :laugh2: :laugh2:
A co myslicie o brzoskwiniach?????? Ale nie ze słoika tylko takich surowych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry