reklama

Cos innego niz mleczko...

A my juz w menu mamy wszystko bez wyjatków no grochówki i fasolówki nie jadłysmy......
wiadomo przyprawiam delikatnie ale tez juz wszystkim.A mam pytanie jakie kaszki dajecie te na mleku modyfikowanym czy mleko i kaszka osobno??
 
reklama
Ja robie na bebilonie bo od tych na mleku modyfikowanym ma brzydkie policzki tak mi sie zdaje ze od tego miedzy innymi tez. Teraz ma ladne a nie je tylko cytrusów i tych kasz na mleku modyfikowanym:tak:
 
Kasiunka, ja do końca nie wiem czy to skaza, ja obstję przy nietolerancji laktozy u Marcelinki, ale mimo,że laktoza jest w maśle(bo to na mleku przeciez)to zazwyczaj masła dodaje się ciuteczek i kiedyś spróbowałam i było ok. więc masło dodaję.
 
ja aję mleczno-ryżowe i mleczno-pszenne te gotowe kasze grochówkę jadła bardzo jej smakowałą,a teraz dam Wam przepis na hit moich lasek:)
znaczy to dla całej familii porcja:)
200-300g ryżu
1-2 piersi z kuraka
marchewka
dwie średnie cebule
natka pietruszki
szklanka bulionu (z kostki of course:)
100-200ml śmietanki ja daję zawsze kremówkę 30%
żółty ser
ryż ugotować na sypko
mięso pokroić podsmażyć,dodać cebulę w piórkach i marchewkę ustartą na tarce,podsmażyć razem przez chwilę dodać bulion,pogotować chwilę of course przyprawa do kuraka i wegeta jakaś i nastka pietruchy posiekana,na koniec śmietanę i zagęścić wodą a mąką...nawalić ryż na żaroodporne naczynie na to nawalić glajchę z mięsem,na to żółty ser,zapiec i finito:)
 
Ja robie podobne tylko, że z makaronem, a zamiast samej marchewki daję warzywa mrożone z Hortexu- na patelnię z przyprawą włoską. A kurczaka jakąś ostrą przyprawą sypię, jeszcze zioła prowansalskie/ oregano.
 
ja daję już banany (przez ostanie dwa tygodnie wprowadziłam tez jagody, buraka, zielony groszek). bo buraku i bananie była obsypana (ale raptem pare krostek - po strydzie zlazło i już nie wylazło) - nie wiem czy dobrze robię ale skoro wyspka nie wyłazi na nowo to wydaje mi sie że organizm sie przyzwyczaja i nie traktuje tego jako alergenu. Fenistil już tylko 24 krople na dobe ale myśle ze od poniedziłku (idziemy do lekarza dawka będzie zmniejszona).
Generlanie też sie boję panicznie marszu alergicznego szcególnie ze Marys ma katar od dwóch tygodnie -ale szczegóły na chorobach
 
reklama
A ja dzisiaj nic nie robię, bo kuchni nie mam. Przyniosę od Pana Kartofelka jakiś obiad.
Ale wiadomość dnia- DZISIAJ w końcu przychodzi facet montować meble- ależ się cieszę!:-D Koniec z burdelem w domu.
P>S w niedzielę robię roczek Poli- mam nadzieję, że się wyrobię ze sprzątaniem i gotowaniem:dry::baffled::-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry