Ja też chciałabym dodać gina do czrnej listy. Tylko nie pamiętam jak sie nazywał, ale pracuje w dużej przychodni na serbskiej za castoramą w Poznaniu. Byłam u niego 1 raz i uciekłam z gabinetu. To jakiś zbokol, jak się połozylam do badania to on mi sie zapytał " czy jest pani chłodna w łózku" masakra jak wyparowałm z tego gabinetu to aż się za mna kurzyło. Ale mi kolezanka poleciła fajnego lekarza. masakra . Jak gdzieś znajde albo dowiem sie jego nazwiska to wpiszę.
Na początku niby wszystko było ok, ale później pani doktór przestała miewać czas jeździłam na darmo na badania (nie zostały mi zrobione przez 3 wizyty bo na miejscu okazywało się, że doktór już nie ma) kiedy źle się czułam, karty ciąży nie mam do tej pory a termin mam na listopad, zaczęła być niesympatyczna, nie mówiła mi jakie badania mam robić, ani razu mnie nie ważyła ani nie mierzyła ciśnienia
, nie wspomnę już o pomyłkach w zwolnieniach dla pracodawcy przez co do tej pory mam wstrzymane pieniądze z ZUS-u. Jestem młodą osobą, której ciąże ta pani dosłownie olała!!! Dziś jak będę miała pewność, że widzę ją po raz ostatni to serdecznie wam ją odradzę imiennie!