reklama

Czas dla mamy

reklama
A ja dziś załozyłam sobie buty na wasele , no bo trzeba je troszkę wychodzić. A tu co - 20min chodziłam i palce całe czerwone(dwa paski są na krzyż) Najwieksze palce z bablami i mi sie odechciało. :(

Co do kolczyków kupiłam sobie ale nie srebrne te końcówki były. Myslałam,że mi przeszło już (uczulenie??) No niestety. Po godzinie wyjęłam bo uszy swędziały, ropa sie nazbierała... :(

Edit.
Nie wiedziałam gdzie napisac to piszę tu.
No więc tak we czwartek zaczeła mi się @ skończyła w niedziele. Od poniedziałku biore tab. i plamię . Dodam,że raz mi się zapomniało i wzięłam rano ;/ Nie wiem czym to spowodowane.Nigdy tak nie miałam po tych anty a biore je od 7 m-cy
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Moja tesciowa miałą steper czy jak to tam się nazywam. Nic nie schudła... ;/ Proponuje zakupić rower i jeździćnim do pracy :D:-)

Moja mama zawsze wolała rower niż samochód (nie mówię o zimie) ale teraz szczupła , zgrabna i mówiła że wazyła tyle co ja(Nie wierze..!!) . (aaa i tab. przeczyszczające brałan do tego :-p)
 
Moja tesciowa miałą steper czy jak to tam się nazywam. Nic nie schudła... ;/ Proponuje zakupić rower i jeździćnim do pracy :D:-)

Moja mama zawsze wolała rower niż samochód (nie mówię o zimie) ale teraz szczupła , zgrabna i mówiła że wazyła tyle co ja(Nie wierze..!!) . (aaa i tab. przeczyszczające brałan do tego :-p)
hahaha uśmialam się!! mam rower ale chyba wiecej schudne idąc dopracy, bo na rowerze to nei zdążę dobrze zakręcic hehe jakieś 700metrów mam :D

ja się obijam! oficjjalnie się przyznaję
nie mam sily zupelnie
jednegod nai awantura z mężem, drugiego sprzatanie, wszystko pod górę.... musze coś wymysleć, zeby przyjemne z pozytecznym było. Tak sobie myslę, ze ten steper może jakbym kupila to bym mogła przy prasowaniu popylac (chyba nie jestem pewna czy na pewno sie da) tylko, ze ja przez cąly dzień tak marzę, by wreszcie usiąść!
 
a mi nigdy nie szlo na steperze, powaznie... nie umialam ugiac, stawalam na 1 nodze a ten ledwo ledwo w dol - to byl steper w silowni taki ze bylo sie gdzie trzymac, bez trzymadelek to w ogole porazka na maxa. Za to lubilam wiosla i orbitreka :) bieznia odpadla z zalozenia - niecierpie :)

Co do bike'a to przed ciaza poginalam do pracy codziennie (wyjatki - ulewy, bo drobna mzawka nie przeszkadzala) ok 12km, w weekendy robilo sie po 50km na kole a teraz czlowiek zgnusnial i teskni a rower niepredko wroci bo nie mam w domu miejsca a na klatce/w piwnicy to pewnie od razu by znalazl nowego wlasciciela...

A to moj mobilek... sie pochwalem, a co tam :-D
merida.jpg

stacjonarny nigdy mnie nie kusil, wole czuc "wiatr we wlosach" :-) (i muchy na zebach hehehe :-D)
 
Ostatnia edycja:
reklama
no cóz tv prawie nie ogladam, a przy garnkach ostatnio ekspresem (głownie piekarnik nastawiam albo parowar) kurcze no
to może jak Michasia lulasz albo coś w tym stylu
a mi nigdy nie szlo na steperze, powaznie... nie umialam ugiac, stawalam na 1 nodze a ten ledwo ledwo w dol - to byl steper w silowni taki ze bylo sie gdzie trzymac, bez trzymadelek to w ogole porazka na maxa. Za to lubilam wiosla i orbitreka :) bieznia odpadla z zalozenia - niecierpie :)
na niektórych steperach można regulować jak ciężko ma chodzić ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry