ollesia fajnie takie rzeczy poczytać, miło że miłość kwitnie;-)
a ja coś ostatnio tylko książka i komputer, teraz przeczytała Artur i Minimki,. moje lektury się pokończyły, no to Wojtkowi podbieram, aga jaki czas temu czytałam Bezsenność w sieci, straszni mi się podobała książka, ale do kina nie poszłam, bo nie cierpię Cieleckiej;-) i jakoś nie chciałam jej oglądać w tej roli...
a ja coś ostatnio tylko książka i komputer, teraz przeczytała Artur i Minimki,. moje lektury się pokończyły, no to Wojtkowi podbieram, aga jaki czas temu czytałam Bezsenność w sieci, straszni mi się podobała książka, ale do kina nie poszłam, bo nie cierpię Cieleckiej;-) i jakoś nie chciałam jej oglądać w tej roli...
wspolna kapiel.... w taklich chwilach jestem zla na siebie ,ze wstawilismy w lazience tylko prysznic
Ollesia wspolna kompiel, fajowo..jak jeszcze mieszkalismy w Pl to takie kompcianka byly non stop...duza narozna wanna , a teraz wanienka jak dla liliputow, autentycznie ledwo co ja sama wchodze
super ale kurcze smaka mi narobiłas a ja uwielbiam takie potrawki. Zdolny ten twój mąż i nawet wie jak te kalorie później ''spalic''
Ja nie piłam bo nie miałam ochoty ...no ale żeby nachlac sie samemu do takiego stopnia....co za chłop....nieraz to mam ochotę wymienic go na lepszy model!!!!