dzustta
Mama sierpniowa'06
Kiedyś to zawsze robiłam zapasy dobrych trunków żeby były jak najdzie ochota ale niestety przekonałam sie że u nas w domu nic nie moze byc w zapasie przy moim mężu. I teraz jak chcemy sie zrelaksowac przy drinkach żeby zrobic luźniejsza atmosferę ;
) musi wsiadac w auto i jechac do jakiegos otwartego sklepu lub na stacje benzynową.
mowie do R. kupmy jakies dobre wino albo piwo, a on na to: kup sobie mi sie pic nie chce.....
i jak tu braki nadrobic w organizmie
w barku tylko prezenty typu koniak fujjj i szkocka- bleee, zostalo troche capri wiec 2 drinki i po buteleczce
ciekawe co moj luby na rocznice wymysli.....