• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czas relaksu........zapominamy o maluchach;)

SILUNIA, LENA gdzie wy znalazłyście takich mężów???? Przynajmniej z jednym macie spokój:tak:

A ja ostatnio relaksuje się u mamy w ogrodzie a z małą zazwyczaj bawi się mój brat więc mam chwile wytchnienia.
 
reklama
Mój K. też nie lubi alkoholu jedyny jaki akceptuje to piwo Korona i Guinness:baffled:
co mnie drażni bo to dość drogie piwa ale na szczęście musi mieć do tego smaka a to wypada góra dwa razy do roku:-Di to jedno piwo bo po dwóch go sobie nie wyobrażam:-D na naszym ślubie nie pił co wprowadziło w stan osłupienia mojego tate (przed ślubem prawie go nie znał)i teścia:laugh2: na chrzcinach był tylko szmpan i na kazdej rodzinnej imprezie u nas w domu jest tylko szampan no chyba że teść przytaszczy to se z Jankiem (moim tatą ) polewają:laugh2:
 
Mada, ja tam sie nie dziwie Twojemu mezowi - moj kiedys imprezowal, byl okres, ze oboje imprezowalismy i to ostro, jakos potem przeszlo i pozniej bawilismy sie tylko w domu przy wiekszej ilosci alkoholu, a potem zaszlam w ciaze i alkohol stal sie bardzo rzadkim gosciem w naszym domu, a nie bronie. Ostatnio za to stwierdzilismy, ze tyle pijemy, ze normalnie szok, wiec jak juz kupujemy piwo to franciszkanera (prosze nie pytac o pisownie, piwo niemieckie, pszenne) - jest pyszne, ale kosztuje ponad 5 zlotych za butelke, no ale przy ilosci pochlanianego przez nas, a wlasciwie przez malzonka nie ma to wielkiego znaczenia...
 
U mnie tez chłop jest abstynentem wódki nie cierpi piwa tez.. no moze jakies karmi to wypije raz na rok jedynie co czasem lubi wypic to jakis likier albo adwokata jak baba :laugh2: no ale przynajmniej zawsze mam szofera:laugh2: znajomi tez na tym korzystają bo kto odwiezie?? Michał...:tak:
 
Nie no dzis zagonie mojego męża żeby tu poczytał chociaż wątpie, że po tym przestanie lubowac piwko. Ale spróbuje, zobaczymy co powie:-D .....napewno zrobi minę zdziwionego.
 
no prosze co to sie porobilo, coraz wiecej chlopow abstynentow:-D:-D moj ma slaba glowe i zoladek, wiec jak ma na drugi dzien umierac to sobie daruje:tak::tak:a ja piwkiem, dobrym drinkiem nie pogardze:-D
 
mój p. tez alkoholu nie znosi...
nic...ani wina, ani piwa, ani szampana...o wódce już nie wspomnę...

od początku naszego związku (czyli od 4 lat) raz tylko widziałam go pijanego...hehe.. i był wtedy przesłodki;-);-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry