reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Witam się w nowym tygodniu ;) weekend spędziłam z moimi rodzicami i rodziną męża. Serce trochę boli jak patrzę na to ich słodkie 10-miesieczne bobo. Oni nie wiedzą o naszych staraniach, nie dopytują, są taktowni, a mimo wszystko jest mi smutno. Drożność mam jutro wieczorem (dzwonili z kliniki, że urlopy, kongres i muszą przełożyć). Powtórne badanie nasienia męża też jutro rano i tu pojawia się problem - jak wytrzymać i nie odczytać tych wyników przed drożnością. Jeśli będą kiepskie to się rozpadne i dam rady pójść na swoje hsg... Ciągle czytam jak to się innym udało zajść po wykonaniu drożności, też chce być w tej grupie...
 
reklama
Witam się w nowym tygodniu ;) weekend spędziłam z moimi rodzicami i rodziną męża. Serce trochę boli jak patrzę na to ich słodkie 10-miesieczne bobo. Oni nie wiedzą o naszych staraniach, nie dopytują, są taktowni, a mimo wszystko jest mi smutno. Drożność mam jutro wieczorem (dzwonili z kliniki, że urlopy, kongres i muszą przełożyć). Powtórne badanie nasienia męża też jutro rano i tu pojawia się problem - jak wytrzymać i nie odczytać tych wyników przed drożnością. Jeśli będą kiepskie to się rozpadne i dam rady pójść na swoje hsg... Ciągle czytam jak to się innym udało zajść po wykonaniu drożności, też chce być w tej grupie...
hej, trochę nie rozumiem, dlaczego jak wyniki będą kiepskie to nie podejdziesz do hsg? Uważasz, że po prostu to psychicznie by było za dużo dla Ciebie?
Nie mam innej rady jak niestety po prostu wziąć to na klate i działać zadaniowo. Nasienie, HSG, to trzeba zrobić jak nie zrobisz teraz to kjak wrócą Ci siły i tak będziesz musiała później, nie ma wyjścia. A tak to bedzie z bani.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry