Ritnes gratulacje. I trzymamy kciuki
No miałam wizytę, miałam, ale tak jak myślałam, pogadanka. Lekarz z tych, co czeka tak do 8 tygodnia. Więc kazał przyjść za 2 tygodnie na badanie i usg. No ale idę do innego, pro KP ;-) wizytę mam na 18.11., co by nie brać wolnego, tylko skoczyć przed pracą.
Skierowania dostałam, po które poszłam. No i niestety TSH trochę za wysokie. Konsultowałam już z internistką, która się specjalizuje w chorobach tarczycy. Idę do niej w środę, przepisze mi małą dawkę leków. FT3 i FT4 ok, więc jestem dobrej myśli

Do tego dostałam gratis bete i progesteron (bo karmię

). Beta potwierdza, progesteron w normie.
Lekarka na mdłości poleca moczone pestki z dyni.... podobno niekiedy niedobór potasu powoduje je w ciąży. W poniedziałek gnam po pestki

będę testować.
Jeszcze nie kojarzę po nickach, ale podziwiam Was mamy. Te, które urodziły chore dzieci, bo to kawałek ciężkiego chleba. I te, które zdecydowały inaczej, bo to na pewno najtrudniejsza decyzja w życiu.
A moja wyprawka po córce była w większości po siostrzenicy i poszła do siostry, gdyż rodzi w lutym. Ciężko będzie ogarnąć przekazanie przy odległości jaka nas dzieli, ale damy radę;-)
Galaxia a ile Twój starszak ma? Moja jeszcze nie ogląda, ale pewnie będzie. Mam nadzieję, że uda się z umiarem ;-)