• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwcowe mamy 2017

Ja przytylam 23 ale startowalam z 10kg nadwaga i lekarz mnie ochrzanial co wizyte...

oar8s65gmlqg37sx.png
Serio [emoji44] mi nikt nic nie mówił. Ja w sumie nie jadłam dużo więc myślę, że taki mój urok, bo byłam cała spuchnięta jak baloon [emoji23] ale cała woda zeszła po porodzie. Nawet w szpitalu jak mnie przyjmowali to też nikt nie mówił, że 20kg to dużo. A teraz chce max do 70 dojść, chociaż nie będę się przejmowała jak będzie więcej.

f2w3skjoapwrgv7j.png
 
reklama
Emkaa ja przy wzroscie 175 startowalam z waga 86 wiec sobie policz ile mialam jak rodzilam [emoji14] wygladalam jak slon [emoji23] teraz startowalam z 75 i mam nadzieje na mniej kilogramow...

oar8s65gmlqg37sx.png
 
Dzień dobry.

Co do wagi to póki co mam prawie 4kg na minusie, ale ja mam z czego tracić. W poprzedniej ciąży finalnie przytyłam 23 kg z czego 10 w ostatnim miesiącu - ledwo na nogach mogłam stać takie miałam spuchnięte :/ lekarz nic nie mówił na temat takiego przyrostu. Teraz też to bardziej mnie moja duża waga martwi niż lekarza - ale ja chodzę do niego regularnie, on wie o moich problemach hormonalnych i o tym, że stosuję dietę i słabo idzie ze spadkiem wagi. Mówił mi, że sama waga mamy nie jest niebezpieczna o ile nie ma cukrzycy czy problemow z ciśnieniem itd. (czego ryzyko zwiększa się przy otyłości)


74703e3ksg0ul1uj.png
 
reklama
Ja też farbuję włosy i robię żelem paznokcie:-) Przed porodem ściągnę żel.

Co do wagi... ja się nawet nie przyznaję, ale pokażę się Wam jaka duża jestem an wątku zamknieteym. Na razie mam - 2kg przez codzienne rozmowy z porcelaną... brrr...

P.S. Czy my mamy admina na naszym forum? Bo musimy chyba napisać prośbę o ten wątek zamknięty, prawda? Czy któraś z Was orientuje się jak to zrobić?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry