A ja po wizycie u rodzinnego...
3 tyg zwolnienia jak narazie.. zero dzwigania , duzo odpoczynku , jak najwiecej odciążac noge...mozliwe ze poczatki rwy kulszowej...cale plecy poczawszy od karku bardzo spięte...najabrdziej ja niepoki ta drętwienie w udzie i slaba czułość na dotyk, dlatego jeśli nie wróci do normalnosci w ciągu kilku dni bedzie musiala wyslac mnie do szpitala i bedzie trzeba zrobic rezonans ...powiedziala ze to nie ma nic wspólnego z dzidzia i u niej na pewno wszystko w porzadku, kazala sie relaksowac i nie stresowac , ale jak to robic kiedy kasa potrzebna a ja musze w domu siedziec...jestem zalamana...widze ze maz tez tym faktem nie jest zachwycony ze bedzie mysial sam zarabiac a to mnie dobija jeszcze bardziej....od 2 h leze i płacze...