reklama

Czerwcowe Mamy 2019

Ja pracowałam i chciałam dalej pracować, ale stwierdzili, ze względu na pewne ograniczenia, wysyłają mnie do domu. No wiec siedzę już 2 tydzień :)

Czy któraś z tu obecnych miała CC? ja miałam i teraz znów będę mieć i sie trochę boję.

Dzisiaj byłam u okulisty i mam zaświadczenie ze nie można rodzic siłami natury.. Więc czeka mnie cc. Mam się czego bać?
 
reklama
Dzisiaj byłam u okulisty i mam zaświadczenie ze nie można rodzic siłami natury.. Więc czeka mnie cc. Mam się czego bać?

Nie ma co się źle nastawiać. U mnie bardzo dużo znajomych uważa, że dla matki cc "wygodniejsze" i jeszcze płacą za skierowanie. Wybrać dobry szpital i wszystko będzie ok :).
 
Nie ma co się źle nastawiać. U mnie bardzo dużo znajomych uważa, że dla matki cc "wygodniejsze" i jeszcze płacą za skierowanie. Wybrać dobry szpital i wszystko będzie ok :).
Ja jak jest już po? Długo się do siebie dochodzi? Słyszałam że dwie doby podobno nie jemy to prawda? Ile w szpitalu po przebywamy?
 
Ja jak jest już po? Długo się do siebie dochodzi? Słyszałam że dwie doby podobno nie jemy to prawda? Ile w szpitalu po przebywamy?
Ja miałam cięcie klasyczne, było kiepsko, bolało. Cesarkę miałam w nocy ok 23 a następnego dnia ok 17 jadłam normalnie. Chyba każdy poród ma swoje plusy i minusy :) mnie wypuścili dopiero na 5 dzień... Ale to wszystko przez to nietypowe cięcie. Teraz inny kraj i bardzo lajtowo podchodzą do porodów. Po cesarce na drugi dzień już do domu. Trzeba być dobrej myśli :)
 
Ja jak jest już po? Długo się do siebie dochodzi? Słyszałam że dwie doby podobno nie jemy to prawda? Ile w szpitalu po przebywamy?

Ja sama jestem w pierwszej ciąży więc nie mogę się wrażeniami podzielić, ale koleżanka, która niedawno przez cc rodziła bardzo sobie chwaliła i wręcz mnie namawiała na takie rozwiązanie. Ona na drugi dzień już chodziła normalnie i śmiała się, że miała poród jak księżna Kate. Moja ciocia, która rodziła sn i potem cc, też mówiła, że po cc się lepiej czuła niż po naturalnym. Na pewno zupełnie inny rodzaj bólu, a już natężenie i komplikacje w dużej mierze zależą od umiejętności lekarzy. Mnie akurat operacje nie przerażają, miałam poważną operację szczęki parę lat temu (6 godzin na stole operacyjnym), wcześniej miałam też wycinane guzki z piersi i w przypadku bólu po operacjach mniej więcej wiem czego się spodziewać. Dla mnie to sn jest wielką niewiadomą i najbardziej boję się ewentualnych powikłań w trakcie porodu (np. niedotlenienie dziecka, zbyt późna decyzja o cc). Niemniej ponoć sn dla dziecka korzystniejszy więc nastawiam się na natrualny poród.

Odnośnie długości pozostania w szpitalu, to w większości po cesarce trzymają około 4-5 dni. O tym, że dwie doby nie jamy to nic nie słyszałam, wiem, że ze względu na możliwość cc nie pozwalają właśnie na porodówkach jeść (wszystkie operacje powinno robić się na czczo).
 
Dziewczyny a tak z innej beczki pracujecie jeszcze? Kiedy planujecie iść na l4??
Ja sobie planowałam popracować do końca maja, ale teraz zupełnie zmieniłam zdanie.
Jeszcze miesiąc popracuję i 11.03 na wizycie u gin będę męczyć o zwolnienie.
Jeśli chodzi o ZUS, to L4 raczej nikt się nie odważy ciężarnej podważyć. Kto weźmie na siebie tę odpowiedzialność. Ale faktem jest, że mogą zakwestionować wielkość zasiłku, jeśli są jakieś niejasności (ktoś kombinuje).
 
Ja sama jestem w pierwszej ciąży więc nie mogę się wrażeniami podzielić, ale koleżanka, która niedawno przez cc rodziła bardzo sobie chwaliła i wręcz mnie namawiała na takie rozwiązanie. Ona na drugi dzień już chodziła normalnie i śmiała się, że miała poród jak księżna Kate. Moja ciocia, która rodziła sn i potem cc, też mówiła, że po cc się lepiej czuła niż po naturalnym. Na pewno zupełnie inny rodzaj bólu, a już natężenie i komplikacje w dużej mierze zależą od umiejętności lekarzy. Mnie akurat operacje nie przerażają, miałam poważną operację szczęki parę lat temu (6 godzin na stole operacyjnym), wcześniej miałam też wycinane guzki z piersi i w przypadku bólu po operacjach mniej więcej wiem czego się spodziewać. Dla mnie to sn jest wielką niewiadomą i najbardziej boję się ewentualnych powikłań w trakcie porodu (np. niedotlenienie dziecka, zbyt późna decyzja o cc). Niemniej ponoć sn dla dziecka korzystniejszy więc nastawiam się na natrualny poród.

Odnośnie długości pozostania w szpitalu, to w większości po cesarce trzymają około 4-5 dni. O tym, że dwie doby nie jamy to nic nie słyszałam, wiem, że ze względu na możliwość cc nie pozwalają właśnie na porodówkach jeść (wszystkie operacje powinno robić się na czczo).

Kurcze... Podoba mi się to ze po SN dziewczyny już same chodzą po kilku Godz.
Hmmm... Zobaczymy :)

Piszesz ze zastanawiasz się nad wyborem cc a sn tak?
Ewentualnie jak cc załatwisz? ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry