reklama

Czerwcowe Mamy 2019

reklama
@Grabcia123 ogromne gratulacje. No i super tempo;) zdrówka dla Was.

@madan moja 4 dniowa królewna wisi na cycu non stop. Czasami nawet jedną ręką coś robię, a drugą noszę małą podczepioną do cyca. Mocno zastanawiam się nad chustą kółkową albo inną elastyczną. Trochę sie jednak boję, bo jeszcze nigdy noworodka nie nosiłam w chuście. A w nocy to śpimy podłączone raz jeden, a raz drugi cyc więc sie wysypiam.
 
Hej dziewczyny;) dołączam do was urodziłam w zeszły wtorek śliczna córę;) już jesteśmy w domu;);) karmie piersią ale dokarmiam butelka jeszcze bo nie dojada;);) tylko kupy częste i dość rzadkie.. też tak macie?;) Bo ja mam dylemat czy nie iść do lekarza
 
@O!KurkaDomowa
Dajesz radę spać z małą na cycu? Ja to nawet na leżąco nie umiem karmić :(

@klaudia162
Gratulacje! U nas tak samo, po każdym karmieniu kupa, czasem za szybko zmienię pieluche i za chwilę jest kolejna :D
Ja na razie nie dokarmiam, chyba wystarczająco mam pokarmu, piersi mnie bolą ostatnio i czuje, że są bardzo napełnione. Dopiero jak Olek poje to chwila wytchnienia.
 
Dziewczyny mam problem. Mój mąż na ogół przebywa z dziećmi średnio od powrotu z pracy do usypiania ok. 4 godz dziennie. Zazwyczaj to ja wszystko ogarniam to co związane z dziećmi i domem, ale jak wiadomo po porodzie na jakiś czas muszę polegać i na nim. Zostało mu jeszcze 2 tygodnie urlopu, a ja już marzę kiedy pójdzie do pracy. Mówi się, że kobiety mają baby bluesa, ale to chyba złapało mojego męża, bo sobie ewidentnie nie radzi od 2 dni nic nie robi tylko na nich krzyczy o byle g*wno. Że 6 latek gada swoje farmazony, a 3 latek jęczy. Zamiast im jakoś zagospodarować czas to się na nich denerwuje, że niby nie grzeczni itd. Jak poproszę, żeby dał im spokój to ma pretensje do mnie, że jestem "miekka buła". W efekcie cale popołudnie dzisiaj przeplakałam i z małą przy cycu siedziałam na podłodze i bawiłam się z chłopcami. Nie mogę się doczekać, aż będzie na tyle duża, żeby wyjść na podwórko i na spacery, albo plac zabaw. Ehhh

Ogólnie jest super tatą, ale nie na pełen etat. Po dłuższej chwili dzieci go męczą i denerwują, a mi pęka serce.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Może to tylko przejściowe. Mój M wczoraj też strasznie się drażnił z córką, aż ja się popłakałam i zapytałam czy to wymierzone we mnie bo dokuczają sobie a mnie denerwują, jeszcze Maluch od rana do 17 nie spał taki był rozdrazniony. Mąż przemyślał to sobie i wieczorem już była sielanka :).
Dziewczyny mam problem. Mój mąż na ogół przebywa z dziećmi średnio od powrotu z pracy do usypiania ok. 4 godz dziennie. Zazwyczaj to ja wszystko ogarniam to co związane z dziećmi i domem, ale jak wiadomo po porodzie na jakiś czas muszę polegać i na nim. Zostało mu jeszcze 2 tygodnie urlopu, a ja już marzę kiedy pójdzie do pracy. Mówi się, że kobiety mają baby bluesa, ale to chyba złapało mojego męża, bo sobie ewidentnie nie radzi od 2 dni nic nie robi tylko na nich krzyczy o byle g*wno. Że 6 latek gada swoje farmazony, a 3 latek jęczy. Zamiast im jakoś zagospodarować czas to się na nich denerwuje, że niby nie grzeczni itd. Jak poproszę, żeby dał im spokój to ma pretensje do mnie, że jestem "miekka buła". W efekcie cale popołudnie dzisiaj przeplakałam i z małą przy cycu siedziałam na podłodze i bawiłam się z chłopcami. Nie mogę się doczekać, aż będzie na tyle duża, żeby wyjść na podwórko i na spacery, albo plac zabaw. Ehhh

Ogólnie jest super tatą, ale nie na pełen etat. Po dłuższej chwili dzieci go męczą i denerwują, a mi pęka serce.
 
reklama
Hej dziewczyny;) dołączam do was urodziłam w zeszły wtorek śliczna córę;) już jesteśmy w domu;);) karmie piersią ale dokarmiam butelka jeszcze bo nie dojada;);) tylko kupy częste i dość rzadkie.. też tak macie?;) Bo ja mam dylemat czy nie iść do lekarza
Hej :)
Na samym początku tak samo u nas było kupa była koloru żółtego dość rzadka i bez zapachu oraz często ;p ;) w tej chwili tylko kolor został hehe ;p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry