Teraz wysyp gorączek i infekcji :/ Sama złapałam od córki coś, po czym nie mogłam chodzić i nosić trzy dni, tak mnie mięśnie bolały.
Czy ktoś posłał dziecko już do żłobka? Jak wrażenia? Ja bym chciała ale nie mam odwagi

a myslalam ze taka jestem hop do przodu i nie będę się mazgaić, a jak przyszło co do czego…odstraszyło mnie ze w żłobkach koło nas adaptacja wyglada tak, ze wrzucasz dziecko do sali o zamykają drzwi, wracasz po nie po godzinie czy dwóch :/ Stwierdziłam ze to zbyt głęboka woda na mojego wrażliwca. A może by było dobrze…ech, sama nie wiem. Co wy robicie?