reklama

Czerwcowe mamy 2021

reklama
Dla mnie to skrajna nieodpowiedzialność iść do przychodni ze stwierdzonym covid i do tego z kaszlem. Wiadomo, że podczas kaszlu dużo śliny się wydostaje. No chyba że to kaszel już po infekcji i testem jest potwierdzony brak wirusa w organizmie. Jeśli wirus nadal w organizmie jest to kaszląc (nawet jeśli czujesz się już dobrze) wyrzucasz tysiące kropelek zawierających wirusa. Jak ludzie chorzy będą chodzić do lekarza ukrywając zakażenie to niedługo w ogóle nie będzie komu leczyć, lekarze to też są ludzie i też choruja. Są potem wyłączeni co najmniej na 2 tygodnie z pracy albo dłużej. Teraz pójdziesz na wizytę a jak lekarza zarazisz to kto potem będzie ciążę prowadził? Poza tym w przychodniach zawsze jest sporo starszych schorowanych ludzi. Są poza tym teleporady, z których można skorzystać jeśli to nie jest sprawą kiedy lekarz fizycznie musi Cię zbadać. W innym wypadku trzeba to zgłosić, bo ta epidemia nigdy nie wyhamuje jak ludzie będą do tego tak lekko podchodzić.

Popieram w pełni.
No to apropo wirusa sprzedam Ci teraz newsa 🙃 w piątek byłam w przychodni, mijalam się z panią która tego dnia wpuszczała pacjentów i mierzyła im temperaturę. Właśnie się dowiedziałam ze jest pozytywna i ma kwarantannę ale tylko dlatego ze zrobiła test bo wszyscy musieli w firmie . To nic że miała kontakt z tyloma osobami i to w przychodni. Plus więcej niż jedna pielęgniarka tez maja potwierdzony. Myślicie ze ktoś będzie informował tych pacjentów którzy mieli kontakt ? Będą sobie w niewiedzy chodzić z wirusem lub bez. Tego się nie da ogarnąć. A sanepid to śmiech na sali. Jedna moja koleżanka z pracy dostała kwarantannę bo jadła śniadanie w pracy z dodatnia koleżanka a druga nie dostała kwarantanny, bo wg innej pani z sanepidu nie mogła się zarazić jedząc obok 😂😂😂 Kabaret, nic więcej.
 
A Tobie Kochana chyba pozostaje szpital jednoimienny, bo masz covid, tzn perdon będziesz po covidzie, położą Cię jako ciężarną po covidzie ale z pozostałościami po kaszlu wsród tych chorych, potrzymają z tydzień w kartę wpiszą covid, o ciąży nie wspomną, w międzyczasie zrobią 10 min usg i tyle... Innej drogi nie ma, przecież po covid nikt Cię nie przyjmie, tzn nawet sama powinnaś się w dalszym ciągu izolować bo inaczej to co robisz ktoś nazwie ludobójstwem...
To oczywiście są słowa napisane z przekąsem, w żadnym wypadku nie życzę Ci ani nie wróżę takiej drogi, ale według niektórych tak właśnie powinnaś zrobić, nie przyznać się, że trzy razy na dobę jeszcze zakaszlesz...
Dziewczyny, przecież w przychodni będą wiedzieć że ktoś był na kwarantannie lub miał covid, sądzę że tego nie da się ukryć. Proszę, nie popadajmy w paranoje, poza tym nie sądzę żeby Sliim nie przyznała się że dopiero co skończyła kwarantannę, a co to takiego...
Tak w ogóle to ja nie chciałam zataić, że mam covid przed ginekologiem, tylko nie chciałam się przyznać lekarzowi, że mam jeszcze objawy by nie nałożyli mi dalszej kwarantanny... po pierwsze dlatego, że mąż jak nie chodzi do pracy to nie zarabia, zarażałam od 08.10 nie wiedząc że to covid, mąż chodził do pracy więc kogo miał zarazić to zaraził, zaznaczę, że objawów nie miał. Druga sprawa muszę mieć wizytę u ginekologa bo jeszcze u niego nie byłam, a nie będę szła do szpitala by się ponownie narażać, widzę, że tylko Ty to rozumiesz, a reszcie nie życzę być w mojej sytuacji i też chcę to zobaczyć jak nie daj Boże będziecie mieć katar czy kaszel i zrezygnujecie z usg np prenatalnego ;) pozdrawiam i życzę zdrowia.
 
Ja narazie tylko kwas zobaczę co mi powie jak pójdę do niego. Wywaliło mi zimno na ustach , powiedzcie czy można czymś smarować? Pamiętam jak rodziłam 2 córkę to miałam takie wielkie na pół ust 🤨 a czy czegoś używałam nie mogę sobie przypomnieć .
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry