reklama

Czerwcowe mamy 2022

A tak poza tym czuję się różnie. Poza przepukliną pępkową, które non stop daje się we znaki, doszedł ból w okolicach krocza... W niedzielę organizowaliśmy synowi 4 urodziny i mąż uparł się na salę zabaw. Powiedział, że przy garach stać nie będę, on nie ma siły ani chęci rozstawiac stołów nosić składanych krzeseł z piwnicy. I szczerze polecam! :) zważywszy, że ja nie umiem się opakować w ilości gości [emoji23] jak kolega z Przedszkola, to wiadomo, że z rodzeństwem. I wiadomo, że rodziców też ugoszczę. I tak się uzbierało ponad 20 osób znajomych [emoji23]
To faktycznie mogla byś nie wystać. Dobrze, ze mąż się uparl :)
 
reklama
PS. I fajnie, że mówisz o swojej szkole, nauce itp. ale co to ma do tego, że ojciec dziecka pracuje na czarno w 100%? Przecież on chyba mógłby śmiało pracować legalnie. No ale wiadomo po co, lepiej dzięki temu przytulić więcej zasiłków. Pamiętaj, że ten kij ma dwa końce i jak przy jego przypałach postanowisz odejść to alimentów też nie zobaczysz bo z czego, MOPS/GOPS też może się zainteresować warunkami dziecka w takiej sytuacji (ba mam na to szczerą nadzieję i że nie będziemy czytać o kolejnym dziecku rzuconym o podłogę, które walczy o życie)
 
Z tego co wy mówicie to nie powinnam się nawet nazywać polskim obywatelem,więc w sumie nie wiem czy takie coś Jeszcze mnie dotyczy.Skoro zamiast pracować żeby płacić podatki to się uczę.Myślę,że za takie coś powinno się wręcz przed sądem stawać.Rozumiem wasze oburzenie z tego powodu,że zarabianie po 50k miesięcznie i nie chcą wam dać 1000zł na waciki dla waszych dzieci mimo że odprowadzacie podatki.Jak oni mogą?!
Ucz się. Też się uczyłam (i pracowałam jednocześnie). Różne są w życiu sytuacje. Nikt też nie mówi, że biedna osoba, nie ma prawa mieć dziecka. Ale trzeba trochę myśleć, jakie podejmuje się w życiu decyzje. I w jakim momencie życia się ktoś na to dziecko decyduje.

A ty się wręcz chwaliłaś parę postów temu, że partner pracuje na czarno, więc nie wykażecie żadnych dochodów.
 
A tak poza tym czuję się różnie. Poza przepukliną pępkową, które non stop daje się we znaki, doszedł ból w okolicach krocza... W niedzielę organizowaliśmy synowi 4 urodziny i mąż uparł się na salę zabaw. Powiedział, że przy garach stać nie będę, on nie ma siły ani chęci rozstawiac stołów nosić składanych krzeseł z piwnicy. I szczerze polecam! :) zważywszy, że ja nie umiem się opakować w ilości gości 😂 jak kolega z Przedszkola, to wiadomo, że z rodzeństwem. I wiadomo, że rodziców też ugoszczę. I tak się uzbierało ponad 20 osób znajomych 😂
Mam pytanko do Ciebie... 😊W jaki sposób przepuklina daje się we znaki? Pytam dlatego , bo też mam przepuklinę nad - pępkową.
 
Podbijamy temat bo niestety też mam
Ja jakiś czas temu miałam dziwne uczucie , które bardzo mi dokuczało. Zadzwoniłam do mojego ginekologa i powiedziałam mu że mam wrażenie jak bym miała wzdęty brzuch i czuję się jakbym była w 9 miesiącu ciąży. Zapytał o wypróżnianie i powiedział co mogę brać. Ja po dwóch dniach zaczęłam się zastanawiać czy to przypadkiem nie przepuklina bo jak dotykałam brzuch nad pępkiem to mnie bolał. Ja nie powiedziałam do tej pory o tej przepuklinie ginekologowi bo po prostu o tym nie myślałam. Jutro mam wizytę więc może powiem.
 
Mam pytanko do Ciebie... 😊W jaki sposób przepuklina daje się we znaki? Pytam dlatego , bo też mam przepuklinę nad - pępkową.
W poprzedniej ciąży (drugiej) też miałam, ale bolało tylko w 9 miesiącu. W pierwszej ciąży albo nie było w ogóle, albo nie była wykryta. Po urodzeniu drugiego dziecka wnosiłam podwójny wozek na 1 piętro (2-3 razy dziennie) i wydaje mi się, że przez to się pogorszyło. Teraz jest spora ta przepuklina i jak tylko np. umyję podłogę w mieszkaniu, to mam wyczuwalną gulę w pępku i dookoła (no spora jest). Tak samo jak się schylam przy jakichś klockach z dziećmi to to samo. I wtedy muszę się położyć w miarę na płasko i się chowa. Mam tego pilnować i sporo leżeć. W poprzedniej ciąży praktycznie nie odczuwałam żadnego problemu, dopiero na sam koniec, ale to nie było uporczywe tylko sporadyczne.
Teraz wydaje mi się też, że wpływ miały infekcje w ciąży. Od początku już 4 razy chorowałam, za każdym razem jakieś 2 tygodnie. Mam wrażenie, że od kaslania, dmuchania nosa też się brzuch nadwyrężał.
Spacerować mogę, pływać, gotować. Najgorsze jest takie pochylanie się.
 
reklama
W poprzedniej ciąży (drugiej) też miałam, ale bolało tylko w 9 miesiącu. W pierwszej ciąży albo nie było w ogóle, albo nie była wykryta. Po urodzeniu drugiego dziecka wnosiłam podwójny wozek na 1 piętro (2-3 razy dziennie) i wydaje mi się, że przez to się pogorszyło. Teraz jest spora ta przepuklina i jak tylko np. umyję podłogę w mieszkaniu, to mam wyczuwalną gulę w pępku i dookoła (no spora jest). Tak samo jak się schylam przy jakichś klockach z dziećmi to to samo. I wtedy muszę się położyć w miarę na płasko i się chowa. Mam tego pilnować i sporo leżeć. W poprzedniej ciąży praktycznie nie odczuwałam żadnego problemu, dopiero na sam koniec, ale to nie było uporczywe tylko sporadyczne.
Teraz wydaje mi się też, że wpływ miały infekcje w ciąży. Od początku już 4 razy chorowałam, za każdym razem jakieś 2 tygodnie. Mam wrażenie, że od kaslania, dmuchania nosa też się brzuch nadwyrężał.
Spacerować mogę, pływać, gotować. Najgorsze jest takie pochylanie się.
A jakie jest postępowanie po porodzie? To się samoistnie wchłonie, czy potrzebna jest jakaś ingerencja?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry