reklama

Czerwcowe mamy 2024

reklama
My też chcemy wyjechać do Niemiec. Ogarniamy formalności i jak zdążymy to wyjeżdżamy. Fajnie, że jest ktoś z DE 😁

ehh, ja tez mam koszmary ze stresu. Najgorsze, że te sny w ciąży są takie realne i dziwne. Tak jak ostatnio udało mi się panować nad stresem to w ciąży stresuje się dosłownie wszystkim…

Też dzisiaj czekam na wyniki bety ❤️
ooo a dokąd chcecie wyjechać? Macie już pomysł jaki rejon?
 
Na wizycie byłam dokładnie 11 dni temu. Wizytę mam w piątek , myślę czy nie przełożyć na środę bo już się stresuje. Czy wy też tak kombinuje czy trwacie do umówionego terminu ? I co ile macie ? 2 tygodnie czy dłużej ?
Ja cierpliwie czekam do 16 listopada, to będzie 10 tydzień. Nie przyspieszam nic, bo w sumie nic nowego do tego czasu już i tak nie zobaczę, bo pęcherzyk jest, zarodek jest i serducho tez już bije. Potem w sumie będę mieć mały odstęp między wizytami, bo 2 tygodnie tylko do prenatalnych mi zostaną, wiec jeszcze sie naoglądam w listopadzie usg 😄
 
Zrobiłam dziś kolejny raz betę, wyniki od czwartku: 1593, 1445, 1534. Umówiłam się do lekarza na popołudnie, i godzę się z myślą, że tym razem nic z tego nie będzie, ale dlaczego beta nie spada? Boje się bardzo, bo nie wiem co mnie czeka
Czyli ta beta w sumie spada i rośnie.. Dobrze, ze umowilas się na wizytę u ginekologa na dziś, bo przy takiej wartości lekarz powinien uwidocznić już gdzie jest pęcherzyk. Trzymaj się, choć wiem co czujesz teraz i wiem, ze może być ciężko się trzymać mając w sobie taką niepewność co teraz będzie 😞
 
a ja mam tak ,że czuję jednocześnie mega głód i mdłości . Jak coś zjem na chwilę jest spokój a za chwilę mdloscie jeszcze gorsze ... I mam problem z piciem wody bo tak okropnie mi się smakuje 😑
O to to, mnie ostatnio mdli cały czas, ale jem, żeby coś tam jednak organizmowi dostarczać. Zjem i zaraz znowu jestem głodna i mnie mdli jednocześnie.. Mimo tego uczucia głodu, to przy mdłościach jedzenie już nie smakuje tak samo jak normalnie. Pocieszam się, że przynajmniej nie mam wymiotów (póki co ;) )
 
Zrobiłam dziś kolejny raz betę, wyniki od czwartku: 1593, 1445, 1534. Umówiłam się do lekarza na popołudnie, i godzę się z myślą, że tym razem nic z tego nie będzie, ale dlaczego beta nie spada? Boje się bardzo, bo nie wiem co mnie czeka
miałam taki przypadek ,że beta rosła, przyrosty słabe a ciąża się nie rozwijała . Zarodek stanął w miejscu niestety i ponad 3tuh czekałam na poronienie .. mam nadzieję,że u Ciebie finał będzie inny !
 
reklama
miałam taki przypadek ,że beta rosła, przyrosty słabe a ciąża się nie rozwijała . Zarodek stanął w miejscu niestety i ponad 3tuh czekałam na poronienie .. mam nadzieję,że u Ciebie finał będzie inny !
Myślę, że nie ma już na to nadziei. Można aż tyle czekać na poronienie? Zwariuje chyba. Jeśli najgorsze ma się zdarzyć to wolałabym żeby to było jak najszybciej...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry