reklama

czerwcowe ploteczki :D

a ja z przygodami- bo jakby inaczej:confused2: dotarlam wczoraj do Manchester...nie moge jakos sie dobudzic i po kawce, strzeleniu goracej kapieli ...jestem jakas skisnieta...a tu tel za tel...czy dzis sie widzimy:szok:...ja chce chyba troche ciszy...i mimo, ze Adam posprzatal mieszkanko...to tak nie wszystko po mojemu i najchetniej bym dzis zajela sie porzadkami, zmiana firan(bo przywiozlam sobie z PL nowe itd...no, ale poki co czekam az Gracek wstanei i moze podjace na kawuche do sis...bo juz mi wjezdza na uczucia, ze tesknila..i ze nawet nie podjade na 5 min zobaczyc jak urzadzila salon..(kupila dom i wciaz cos tam remontuja/urzadzaja- w moim guscie!
wieczorem jak nigdzie nie wyjdzxiemy na drinka to odezwe sie i zdam relacje z pobytu w Polsce
aaa kupilam okna, drzwi, brame garazowa :-p do domku:-)
jutro ide na ur., a w sobote na nocna balange...do bialego rana...szczerze PADAM NA PYSK... i jak sie nie uwolnie bede zasilac szeregi aa(bo codziennie lampeczka dwie winka, piwko, jakis drinasek...
TESKNILAM!
 
reklama
Pati czujesz wiosnę? Ze już Cię tak na zmiany bierze? U mnie póki co był Kominiarz i wyczyscil komin a teraz jeszcze serwisant od pieca ma się pojawić ehhh nie lubię takich wydatków
 
Syla a dlaczego na zmiany? narazie nic nie zmieniam :-D bo nic nie moge znalezc ;) Chociaz namawiam Adama na zmiane mieszkania...A on niezbyt narazie chce... najpierw magazyn chce zmienic... A wiosne czuje -jak bylam odebrac mloda z przedszkola to bylo +4 stopnie :) i mega slonce :)
 
Fredka wybacz, ale zapomniałam sfocić walntynkę a teraz mi się straaaasznie nie chce:zawstydzona/y:
Sylwia i jak? Dojechałaś cała i zdrowa, czy z przygodami?
 
u nas w UK skislizna:baffled:taka pogoda jakiej nie lubie...ponuro, pochmurnie, deszczowo- DEPRESYJNIE!

zalozylam wczoraj firany- wszystkie mi sie widza, oprocz tych w salonie..mac...stracyly swoj urok jak je zalozylam:-D:-D:-D:-D:-D

a co do przygod w trasie.. Adama brat kupil sobie tydz przed tym jak mnie wiozl opla astre...i jeszcze takie to auto przez niego nie wyczute..jechalismy i nagle cos tam..., mechanik do ktorego zadzwonil, kazal zjechac i stac czekac na niego, moj tato zna sie bdb na autach, ale jechal przed nami z moim kuzynem...ktory juz za zakretem zapomnial, ze ma na nas czekac...zla, wsciekla, wyladowalismy na jakims wypizdowku na stacji benzynowej...nie znalam numeru do nikogo z mojej rodziny tylko do babci..babci w domu nie bylo:baffled: po 30 min dodzwonilam sie, podala nrdo kuzyna...ale po tym czasie juz mialam sztab panow chetnych do pomocy i jeden z nich podrzucil mnie i dzieci na lotnisko:-)
aa jesli chodzi o auto- okazalo sie, ze to jakas *******a byla..
 
Ojjj rusia-wesolo masz :-) Ja gdyby cos tez musialabym dzwonic najpierw do mnie do domu,zeby podali mi nr.Adama komorki bo nie znam :-D

U nas dzis pogoda mozna powiedziec-angielska :-D

Ja dzis zabieram po przedszkolu Noemi kolezanke :) Wiec dziewczyny beda sie bawic a ja-a ja bede lezec,czytac...upieke im gofry albo nalesniki na podwieczorek... Zawsze u mnie chetnie to dzieciaki jedza...Chociaz w sumie amm w planie po katane skoczyc ...wiec moze zabiore je najpierw na zakupy....Zobacze co mlodziez powie ;)
 
reklama
ja walcze z praniem od rana...i zaraz wyruszam na zakupy- "jedzeniowe" i pizame kupic Dusi- oczywista spoongeboba:rofl2: pozniej szykuje sie na imprezke i na 20 wiooo:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry