reklama

czerwcowe ploteczki :D

Sylwia, to dobrze:tak:Już rower? Nieźle! My jeszcze poczekamy chwilkę. Z resztą Miki nie powinien jeszcze wariować, a jak wsiadłby na rower to na pewno ciężko byłoby go zatrzymać. Ja tez wczoraj ćwiczyałm z Ewą - ale zrobiłam tylko 2x6 minut i dyszałam jak miech kowalski :sorry2:Dziś fitness
Mamoot, współczuję takiego tempa, ale fajnie, że na horyzoncie urlop. No i trzymam kciuki, żeby alergia nie była dokuczliwa!
 
reklama
Kasia droga sucha ciepło w miarę więc wycieczka sie udała, dzisiaj natomiast plan jest taki ze Wojtek na rowerze a ja biegiem:-D a faktycznie power is back:szok::szok::szok::-D:-D wiec korzystam. A te ćwiczenia z Ewą sa masakryczne:-D i pokazują jaką mam kiepska kondycje:szok:
 
No naprawdę Ewa wymiata. I powiem Ci, że nie wyobrażam sobie zrobić całości treningu przez osobę, która malutko sie rusza, czy jest otyła... No ale pewnie małymi kroczkami dojdzie się do wprawy
 
Mamootku co tam macie za projekt? dwa lata to szmat czasu :-)

Ja pracuję w ochronie środowiska. A mój projekt to ocena oddziaływania na środowisko dla stopnia wodnego na Wisle. Kawał roboty. :-)

Wojtek miewa afty - chyba ma to po mnie ;-) - smarujemy dezaftanem. Nawet jesli nie przyspiesza gojenia (bo nie jestem tego pewna), to na pewno przynosi ulge.
 
reklama
U nas armagedon za oknem. Tyle śniegu napadało, że szok. M miał iść z Mikim do kontroli na 8.20 ale nie wyjechał z parkingu. Przesunął wizytę na później - dobrze, że się dało. I mam nadzieję, że wyedy już ruszą
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry