• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Mamoot śmiej się smiej....najbardziej to się tym wszystkim denerwują dziadkowie, bo idą z nią ulicą, biegnie pies, a ona dogi, dogi

A na zajęciach najzabawniejsze jest to, gdy pani mówi na przykład do dzieci po angielsku, oddajcie zabawki, a wszystkie maluchy jednym krzykiem nieee (oczywiście po polsku)
 
Ell, w szoku jestem! Słyszałam o szkole Helen Doron, ale nie przypuszczałam, że takie maluszki już mogą uczestniczyć w zajęciach.
Mikuś po polsku nie mówi słów, co dopiero po angielsku:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry