reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

czerwcowe ploteczki :D

Mamoot - sto lat w miłości i radości!!!

leki dał alergolog oczywiście biorąc pod uwage ciążę dopytując o tydzień samopoczucie itp
ginekolog nie bardzo się w tym orientował
pediatra doradzał mniej więcej to samo co alergolog (bo pytałam przy okazji - i swojego rodzinnego i Karolowego)
 
reklama
Dzieki Kochane za życzenia.
Wieczór udany, kolacja, impreza bębnowa (i jeden dedykowany specjalnie dla nas utwór - tak się składa, że gra nasz przyjaciel i nasz świadek w jednej osobie). No i na koniec nocny wiosenny spacer pachnący jaśminem.... :-)
A rano.... śniadanko do łózka. Dzieci dały nam pospać do 8.00 - nie wiem co im sie stało.
 
Mieliśmy dziś dzień pełen wrażeń, bo był Chrzest mojego bratanka Jasia, a ja jestem jego mamą chrzestną. Wojciaszek w kościele to przeszedł sam siebie - była taki grzeczny i spokojny. Może dlatego, że Chrzest był w małej kaplicy i ksiądz był blisko i wszystko było dobrze widać. Po prostu złote dziecko. No i widzę, że to będzie dusza towarzyska. Na rodzinnej imprezie po Chrzcie, gdzie było chyba ze 40 osób, on sie czuł jak w domu. Latał między obcymi ludźmi, każdego zagadywał. A Staś jest zupełnie inny. On woli ciszę i spokój w swoim domu. Nowe miejsca nie sa fajne. Może jak podrośnie, to sarszy brat mu powie, jak fajnie jest na takich spotkaniach ;-):-)
 
reklama
Dziś znów dzień pełen wrażeń, a dzieci grzeczne - spisały sie na medal (oprócz kilku małych awantur ;-)). Przed południem basen, festyn i warsztaty z gry na bębnach - Wojciach dzielnie ćwiczył, a jak mu sie znudziło, to go z przyjemnością zastąpiłam. A potem obiad u koleżanki, spacer, plac zabaw. Wojtek zasnął w drodze powrotnej w tramwaju, a Staś zaraz w domu.:-)
 
Do góry