reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Wy mi wszystkie przepowiadałyście łobuza po spokojnym Wojciaszku i prosze jak się sprawdziło. :tak::tak:

Kasiu, oj trochę bujało :-D. Po pierwsze barka złapał własny przechył (bo tak się na tej barce dzieje przy wyższym stanie wody), a po drugie kilka kieliszków wina zrobiło swoje. Wróciłam do domu o 3.30! Nocnym autobusem jak za starych czasów. :-D:-D Chłopcy nawe dali pospać, bo obudzili się o 8.00 tak, że ledwo zdążyłam ze Stasiem na basen na 9.00.
A swoja drogą pierwszy raz byłam na takiej barce mieskalnej - ślicznie urządzona w środku w jasnym drewnie, z kwiatami, obrazkami na ścianach. Bardzo mi się tam podobało.
 
Ostatnia edycja:
Mamoot u Ciebie zawsze cos ciekawego sie dzieje :-)

My dzis bylismy w naszym berlinskim mini legolandzie...Dla mnie taka troche kiszka ale mlodej sie bardzo podobalo i tez z mysla o niej bylam wiec luz :-) Zaraz wstawie fotki na zamknietym...Niestety nie wszystko moglam sfotografowac....
 
mam dziewczeta pytanie za 100 ptk- czy w ciazy moge jezdzic rowerem- masakra jesli nie, a nie zawsze mam samochod...to bede pociskac z buta jakies 50 min -1h w jedn str...dzis np. w cholernym deszczu:wściekła/y: i nie wiem co robic?:shocked2:
 
Rusałko ja co prawda nie jezdziłam ale myle ze na poczatku jak wszystko jest ok a brzuszka jeszcze nie ma to raczej tak...jak juz brzuszek bedzie toza duze ryzyko urazów...
 
Rusałko można. Tylko licz się z tym, że możesz mieć hemoroidy. Musisz mieć szerokie siodełko i wygodne. Oczywiście jazda w granicach możliwości. Pytałam się swojej gin jak byłam w ciąży.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry