reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Baaaaardzo mi miło:szok:

Dzisiaj sie rzadzimy sami mąż w delegacji chata wolna:-D a w przyszłym tygodniu mamy Andrzejki firmowe:tak:fajna impreza się szykuje

I mamy plan z kumpelkami wybrac się do Opery prawdziwej:-) bo ja wstyd sie przyznac ale nigdy nie byłam.
 
Wlasnie a ktorego sa andrzejki?:eek:

Ja Syla w operze tez nigdy nie bylam...i raczej nie bede...Nie lubie tego ich wycia...:no::confused2: Albo znajac zycie wybuchnela bym smiechem...a jak ja wybucham w "niedozwolonych" miejscach smiechem to za chiny nie umiem przestac sie smiac....trwa to cala wiecznosc nim sie ogarne.....Ostatni raz byl w maju jak bylismy na slubie i wlasnie jak zaczela jedna "wyc" w kosciele "ave maryja" chyba czy co tam ( nie pamietam nawet) to dostalam takiego ataku ,ze nie pytajcie...jeszcze tesc zaczal tam cos brzeczec pod nosem....co mnie jeszcze bardziej napedzalo do smiania...Jedno dobre ,ze prawie na samym koncu siedzialam....:-D:-D:-D
 
Ja w operze też nie byłam ale byłam kiedyś w operetce ( taka lżejsza wersja) na sztuce o Edit Piaf i byłam zachwycona:tak:Wykonanie piosenek było dobrej jakości:tak:
 
Pati :-D:-D:-D:-D

Ja w operze byłam, nie jestem jakąś fanką, ale jak coś jest dobrego, to warto pójść. Za to od dawna marzy mi się jakaś dobra sztuka. Tylko trzeba dzieciaki pod opiekę sprzedać i myk do teatru.
 
U nas wczoraj mega wichura przeszła. Od godziny 21.30 prądu nie miałam i musiałam wcześniej spać się położyć. Najgorsze że mąż miał rano być już w domku ale na Bałtyku sztorm i zamiast wypłynąć wczoraj to wypłynął dopiero dzisiaj bo prom nie mógł wejść do portu. Noc spędził w aucie na terminalu:szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry