reklama

czerwcowe ploteczki :D

no wlasnie pamietam, ze moj gin pozwolil mi jezdzis na rowerze...ale stacjonarnym:shocked2::-D...no wiec daroalam sobie..bylam pieszo:cool2:...i wbrew pozorom mam szybkie chody, bo mi tu komp wyliczal 45 min...a ja szlam w jedna str 30 min..a wracalam szybkim marszem 23 min:shocked2::-) az mi kumpela nmie wierzyla, bo ona szla 30 min od niej...a mamy do siebie dodatkowo ok 12 min...dlugie nogi daja rade:cool2::-D:-D:-D:-D
jutro mam autko:cool2:...i przed zamierzam skoczyc na basen:cool2:i silke:cool2::-D

dzieki dziewczeta za rady!
 
reklama
cos u nas ostatnio cisza zawiewa..nieraz sobie zerkam na ilosc postow mam 2006 jestesmy na 3 m-cu...no , ale ostatnio opozniamy sie..hmm???...pisac do u Was? gdzie sie Syla podziewa- zawsze meldowala sie codziennie?
 
Rusałko, ja slyszałam opinie, że z zasady nie ma przeciwwskazań do jazdy w ciąży na rowerze.

Ja dzis cały dzień w domu z Wojciache, którego juz energia roznosi na całego.:-)
 
No to Syla bedzie po 10:30 i napisze 100 postow :-D

Ja uwazam ze ryzyko jazdy rowerem zawsze jest...Oczywiscie wszystko zalezy od tego po jakim gruncie sie jezdzi,czy po ruchliwych ulicach itd...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry