reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Ja do kibicowania ostatnia, jakoś mnie to nie kręci.

My też byliśmy na Toy Story, ale nie 3D, bo jak byliśmy jakiś czas temu na 3D to Martuni spadały okulary, było jej niewygodnie i w efekcie więcej było kręcenia się niż oglądania filmu. Martuni film się podobał, bardziej ją wciągnął niż Disco Robaczki. Pod koniec podobno był jakiś straszny moment- my akurat wyszłyśmy na siusiu, ale mąż mówił, że większość dzieci się rozpłakała, więc w sumie dobrze, że akurat Mysia chciała siusiu. My zawsze wchodzimy na salę 10 minut później, żeby ominąć choć część reklam :-)
 
A moje dziecie ostatnio strasznie sie obuzylo ,ze nie umie czytac :-D bo ja sobie w sypialni na lozku lezalam i czytalam ksiazke i Noemi chciala tak samo...wiec przyniosla ksiazke,przybrala identyczna pozycje jak ja po czym z wielkim zale westchnela"mama ale ja nie umiem czytac" :-D
 
Noemi- hahaha...zapraszam na nauki do Duski..ona czyta(oczywiscie po swojemu - total wyobraznia!...wczoraj ja jej jedna..a ta mi 5 przed snem...taki magic...ze mowie, ok jutro to ja 5 Ty jedna..:D...takie glupotki wymysla, miksujac jezykami, ze nic nie rozbieralam..:O...
Ulubione zajecie Duski jak kiedys pisalam- czytac swoim lalkom , misiom...po ang..bo tak w przedszkolu robia..z teatrzykiem zazwyczaj:)
 
Moja Marta bierze małe książeczki ze sztywnymi kartkami, z wierszykami, i czyta- nawet w odpowiednim momencie przekręca kartki :-D oczywiście czyta tak, że zna te wiersze po prostu na pamięć :-) ja robiłam identycznie jak byłam mała :tak:
Skubana ma bardzo dobrą pamięć, i jak jej opowiadam bajkę- najbardziej lubi o Jasiu i Małgosi, to mnie poprawia, ma być słowo w słowo tak, jak brzmiała pierwsza wersja :-D a mnie szlag trafia czasem.
 
Ostatnia edycja:
Kasia, no właśnie były na filmie trochę straszne sceny, ale nikt sie nie rozpłakał. Miki chyba po równo lubi teatr i kino. I też mamy opowiadanie bajek - istne science fiction ;-)
 
reklama
Szkoda, choć Mazury nawet przy jesiennej pogodzie na pewno są cudowne. A chłopcom nie wątpię, że nie przeszkadza :-) Moja Marta mimo lejącego dziś deszczu zapowiedziała, że po przedszkolu idzie z tatą na plac zabaw- ja jej na to, że przecież pada, a Martuś "przecież mam kalosze i parasol, to nie zmoknę" :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry