reklama

czerwcowe ploteczki :D

Fredka- ty się masz:( życzymy zdrówka Ali!!!
Rusałko- całe szczęscie że nic wam sie nie stalo!!!
Bartek w miarę...cwaniak tylko go zostawić na chwilę to się przemieszcza juz rasowo z tą nogą...dziś w miarę szybko dzien zleciał bo popołudnie całe na dniach elbląga, jutro też pójdziemy-jakoś zleci...
A Ty to się nie masz? Też ciągle masz kłopoty!
Trzymajcie się cieplutko.
 
reklama
Bartus- zuch chlopak!
Fredzia- jak dzis czuje sie Ala?

a u nas byla zrypana z lekka sobota - duszno, smierdzaco i trzeba bylo sprzatac, prac...itd...przez to ja nabuzowana, A nosilo...pozniej zakupy-spozywka, plac zabaw z mala..i o 19 mala padla spac, my po 21...
dzis znowu zapowiada sie upal- chyba takiej pogody -tyle dni w Uk jeszcze nie bylo..codziennie upaly na maxa...alei tak to nie to samo co w PL..nie wiem czy oni nie potrzebuja sie pokapac, polezec nad jakims dzikim rozlewiskiem, ..tylko baseny i prywatne tereny- dzikie- mnostwo zakazow...;/..
 
Rusiu niestety bez poprawy. rano miała 39,3. A w ciągu dnia jej nie mierzyłam bo byłam na spacerze. Zmierzę jej wieczorem. Jednak coś czuje że będzie bez zmiany. Jestem jutro zapisana do lekarza. A rano muszę jechać do szpitala na pobranie krwi dla alergologa.
Mam cichą nadzieje, że przejdzie jej to. Tylko jakoś bez przekonania.
 
Rusia, ale mieliście przygodę :-(
Aluś zdrówka! Fredka Olga przy wysokiej gorączce miała zapalenie jamy ustnej. Nieprzyjemny zapach z buzi i podpuchnięte dziąsła
 
Fredzia mow co i jak- czekam na dobre wiadomosci o Ali.

ja wczoraj wypoczelam..pojechalismy do Parku- nad jakas rzeczke...i opalalam sie, czytalam sobie gazetki...sluchalismy muzyki, cykalam fotki...wieczorkiem mala poszla spac po 19, a my posaczylismy troszke czerwonego winka..ogladajac tv- wypoczelam...choc ta rwa kulszowa mnie meczyla(tu Fredzia myslalam o Tobie- WSPOLCZUJE KOCHANA - silna masz motywacje do zrzucenia kg- lacze sie w bolu!)
rano..nie wiem jak dlugo, ale o 4.30 obudzilam sie wyspana!:O..a A o 5- takze- a poszlismy spac bardzo pozno...Dzis pojechal rowerem ja mam auto:D...a marudzil- tak bardzo chcial podkreslic, jak on sie poswieca:D(ma do pracy w jedna str ok 11 km...no jak padnie zwine go popoludniu;)...ale wjezdzalam mu na ambicje- ze chodzi na silke to pewnie da rade:D- w nagrode obiecalam mu dzis jego ulubiony obiad - placek po wegiersku z sosem..mieskiem...warzywami..;)
 
No Rusia do pracy to Ty mu moglas juz to auto dac...11km.w jedna strone,w dodatku w upalach,a potem po pracy jeszcze droga powrotna? hmmm...jak bym sie wkur*** ;)
Moja mloda cos sie rozklada...boli ja gardelko...ma kaszel...cos mi sie wydaje ze w sobote juz sie zaczelo jak byla z Adamem...wczoraj mega upal ale pewnie sie doprawila...

Ja wczoraj bylam juz w lozku po 20:00...W sobote mialysmy babski wieczor ...poszalalysmy...poszlam spac o 05:00 a wstalam juz o 07:00...i za chiny nie moglam juz zasnac...ale o 11:00 juz bylismy na basenie z cala paczka...posiedzielismy do 15:30 i pedem do domu na mecz...Niezle roztrzaskali niemycy angoli.. wogole mecz byl emocjonujacy(boze ze ja to gadam :-D ) hahahahaha Adam jeszcze chcial zebym ogladala argentyne z mexiko ale ja juz sily nie mialam wiec padlam..Dzis jade sie dalej oplacac...chce byc czekoladka..w.czoraj mnie nawet dosyc wzielo :-)

DLA CHORUJACYCH DUZO ZDROWKA A DLA MAMUSIEK WYTRWALOSCI I SILY :)
 
Pati, szalejecie koleżanko ;-)
Mecz faktycznie był dobry, ale sędzia dał w tyłek. Takiego gola nie uznać...
Rusia, żeby Ci się chłop nie zamęczył ;-)

Wczoraj były urodzinki dzieci na działce. Pogoda udała się super! Towarzystwo bardzo zadowlone i goście chyba też ;-)
 
My wczoraj byliśmy na basenie- a dziś Martuś kaszle, w nocy nos zatkany... mam nadzieję, że nic się z tego nie rozwinie.
Fredka, Martuś miała czyste gardło, osłuchowo OK- tylko gorączka, dopiero jak spadła temperatura to zaczęła kaszleć.
 
reklama
KasiaDe faktycznie gol byl...i nie zosta uznany...ale tez jakby nawet i uznali to i tak by przegrali... ;-) A w miescie to prawdziwe szalenstwo...Adam sobie pojechal zobaczyc...chcial zebysmy z mloda tez pojechaly...ale ja mialam to gdzies...tylko o lozku marzylam... tak jak z Kudamm do mnie 25 min.autem tak jechal 1,5h :-D a fajerwerki z kazdej strony strzelaly :-D

Kasia no trzymam kciuki zeby nic sie nie rozwinelo...u nas bardzo czesto tak ze po wodzie jak poplywa to kaszel i katar...masakra jakas...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry