Eeee... szkoda ;-) Fajnie jak bys miała dzidzusia
Rusia, wiem, ze to łatwo mówić, ale moja rada co do Dusi to cierpliwośc i spokój. Może to być zazdrość związana z Gracjanem i chęć zwrócenia na siebie uwagi....?
Ze Stasiem tez sa rózne problemy, ryki, fochy i nieładne odzywki. Wkurza mnie to potwornie, ale za każdym razem (no prawie za każdym ;-) ) zanim krzykne i ochrzanię, staram sie wczuć w jego sytuację, wyobrazić sobie, co czuje i że może po prostu chce, żeby mu poświęcić uwagę.
Wojtek z kolei ma manię siusiania co przysłowiowe 15 min i moim zdaniem to obawa, żeby przypadkiem nie popuścić, co z resztą mu się nie zdarza. Podejrzewam, że w gruncie rzeczy chce być "lepszy" niż Stas i niż Mycha. Najpierw tez sie na niego wkurzalismy, bo jak często można chodzić siusiać. Jak to wszystko przeanalizowalismy, to doszłam do wniosku, że to może stres, rywalizacja itp. Teraz nie zwracam na czestotliwość uwagi i jest lepiej. Bo wczesniej to już histerie u Wojtka o to były.
Staraj się jak najmniej karcić, bo może to spowodować jeszcze wiekszy stre. Choć domyślam sie, ze masz dośc tej sytuacji.
To takich kilka moich przemyśleń ;-)