Rusia, świetny wyjazd. No ale najważniejsze, że sie lepiej czujesz i że bez leków. I co? Nadal nie wiadomo dlaczego tak Twój organizm reagował?
Pati, zdrówka!
Mi jakoś ostatnio w dobie brakuje godzin. Normalnie nie wyrabiam z czasem. Jak chce zajrzeć na BB to jest już 23.00, a ostatnio nie dosypiam, bo dzieci gorzej śpią. No nic. Bedzie lepiej.
Marysia miała w niedzielę gorączkę, ale nie wiem co to było, bo nic się nie rozwinęło. Dziś już zupełnie bez gorączki. Zapalenie spojówek uleczone. Chłopcy trochę prychają, ale się trzymają bez leków.
Wczoraj grupa Wojtka miała przedstawienie z okazji nadchodzacego dnia babci i dziadka. Dzieciaki były świetne, a mój gwaizdor odspiewał solowo jedną zwrotkę piosenki. Do mikrofonu. I wypadł świenie oczywiście

Ja miałam łzy w oczach. W najbliższy poniedziałek bedzie wystepował Staś :-) Chyba tez będzie śpiewał albo recytował. Coś się plącze w zeznaniach. ;-)
Znów dużo pracy w robocie, ale przynajmniej w normalnych godzinach. Dziś zrobiłam z koleżanką i kolega w pracy taką burze mózgów, że kompletnie zapomniałam pójśc na wczesniej umówioną wizytę do okulisty. Zła jestem, bo chciałam sprawe załatwić. Niby nic pilnego, bo zasadniczo wzrok od lat mi się nie zmienia, ale okulary już mocno zuzyte (ostatnio wymienialam chyba w 2005 roku i chcę już nowe). A do okulisty, bo po pierwsze kontrola, czy rzeczywiście nadal się nic nie zmienia (raz na 6 lat wypadaloby sprawdzić ;-) ), a po drugie chce zaświadczenie, ze potrzebuję okulary, to będę miała refundację (chyba 400 zł).
Dziś miałam niepodzianke, bo poszłam z mamą do Zary i mi mama kupiła sweterek - tak bez okazji :-) Miły prezent.