• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Dostałam właśnie smska od Magdziarki

Olek ma podejrzenie wyrostka, czekają na wyniki. Więc Magdziarka będzie w szpitalu do nocy(22). Później może sie odezwie.
 
Mi tam raptem jakies kropelki z wody na brodawkach sie zrobily kilka razy i nic poza tym, jestem chyba wyrodna matka....:-(


Snoopy u mnie na początku też były kropelki jakby wody, potem robiło się tego coraz więcej, z czasem pojawiła się żółta siara, więc głowa do góry :tak: a to "prawdziwe" mleko to ponoć dopiero pojawia się w 3 dniu po porodzie;-)


Znam ten ból, Kochanie ma rozmiar kołnierza 45 i też xl albo nawet większe, bo szerokie toto w barkach. Mata, gdzie Ty znalazłaś faceta, co prasuje?? GdzieGdzieGdzie???:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok: ewentualnie przyznaj sie, jakie techniki prania mózgu wykorzystałaś:-p
mój by skarpetkę nawet spalił i porobił zagniecenia:dry:


Mężulek dostał awans i poszedł do biura, no i codziennie nowa koszulka lub bluzka, a że ja kooooooooocham prasować :baffled: więc on chcąc nie chcąc się nauczył :sorry2: nie zawsze jest idealnie, ale mnie to nie interesuje, jak sobie wyprasuje, tak ma, ale taka bardzo wredna żona nie jestem i jak staję do prasowania, to wszystko prasuję, jego ubrania też ;-):-D
 
Biedny Olek :-( mam nadzieję, że to fałszywy alarm :tak: u nas ostatnio 13-letnia kuzynka wylądowała w szpitalu z podejrzeniem wyrostka i okazało się, że to jakieś dolegliwości jelitowe i na pewno nie wyrostek, więc może u Olka będzie tak samo :sorry2:
 
mata współczuję z tym mlekiem w sumie spokojnie mogłabyś stosować już wkładki laktacyjne:sorry2:
ja mam z tym spokój mleko pojawia się jedynie jak nacisnę sutka i to po parę kropelek:sorry2: na razie się nie zrażam i cieszę się że nie muszę spać w staniku albo co chwila prać koszulki:-) więc snoopy głowa do góry:-)

ja też nie cierpię prasować więc mój kochany M sam się obsługuję:tak: i jakoś nie czuję z tego powodu zażenowania:-p
 
reklama
Ponazekam sobie troche, wypilam kawke pierwszy raz od poczatku ciazy bo tata mi smaku i aromatu narobil, a teraz mi cos siedzi na zoladki i kosci mnie jakos bola, zebra, kregoslupik, miednica i kark... glowa jeszcze zaczyna pobolewac....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry