magdziara
Czerwcowa mama'08
Witam po całym dniu.
Przerabiałam dzisiaj skrzynkę papierówek - będzie konfitura do szarlotki no i na kanapkę. Jak juz obrobiłam się w kuchni poszłam z Olkiem pojeździc rowerem. Strasznie mnie teraz boli pupa. U nas Antoś odpukać grzeczny. Już się ustawił godzinowo z jedzeniem z odchyleniem ewentualnie do godziny..ale już można spokojnie sobie coś zaplanować,żeby wyjśc i wrócic pomiędzy karmieniami.
Olek mi też zaczął rosnąć jak szalony a je za pięciu. Śmiga po podwórku i tylko wpada na kanapki a ostatnim hitem są tosty, które sobie sam robi jeśli jest pokrojony chleb, szynka w plastrach i żółty ser!
Ja jakoś ostatnio mam kryzys z m..może to przez natłok obowązków. Mam pretensje że za mało robi w domku ..no nic przecież go nie zmuszęmam nadzieję, że to przemysli . A z drugiej strony na to patrząc to on zwyczajnie umie odpoczywać a ja nie. Bo po co mi było przerabiać tę skrzynkę jabłek. Przecież dżem mozna kupic. A tyle co piekę szarlotke to bym utarła..ale ja lubię byc taka gospocha aktywna i przez to mam pretensje jak inni nie są tacy...a tam co tu gadac.
U nas zaczyna się okrutna burza. Grzmi i błyszczy się!
Przerabiałam dzisiaj skrzynkę papierówek - będzie konfitura do szarlotki no i na kanapkę. Jak juz obrobiłam się w kuchni poszłam z Olkiem pojeździc rowerem. Strasznie mnie teraz boli pupa. U nas Antoś odpukać grzeczny. Już się ustawił godzinowo z jedzeniem z odchyleniem ewentualnie do godziny..ale już można spokojnie sobie coś zaplanować,żeby wyjśc i wrócic pomiędzy karmieniami.
Olek mi też zaczął rosnąć jak szalony a je za pięciu. Śmiga po podwórku i tylko wpada na kanapki a ostatnim hitem są tosty, które sobie sam robi jeśli jest pokrojony chleb, szynka w plastrach i żółty ser!
Ja jakoś ostatnio mam kryzys z m..może to przez natłok obowązków. Mam pretensje że za mało robi w domku ..no nic przecież go nie zmuszęmam nadzieję, że to przemysli . A z drugiej strony na to patrząc to on zwyczajnie umie odpoczywać a ja nie. Bo po co mi było przerabiać tę skrzynkę jabłek. Przecież dżem mozna kupic. A tyle co piekę szarlotke to bym utarła..ale ja lubię byc taka gospocha aktywna i przez to mam pretensje jak inni nie są tacy...a tam co tu gadac.
U nas zaczyna się okrutna burza. Grzmi i błyszczy się!
)
w dzień też nawet była fajna, troszkę marudziła, a i kupkę coraz lepiej wiciska i mniej się pręży, chociaż śluzik dalej mamy
tylk ochyba za często je... jak sie obudzi, to trochę sie pobawi, pogada i po pół godzinie robi sie głodna, zje, czasem uśnie, a czsem się jeszcze trochę bawi, gada tak też z pół godziny, no i usypia. Śpi z godzinę, pół godz. zabawy i jedzenie, czyli średnio co 1,5 godz.-2 je, nie licząc akcji, że woła cyca po godzinie, albo i częściej... a przetrzymać dłużej jej nie idzie... a to nie są za krótkie drzemki w dzień? Wydaje mi się, że pospałaby dłużej, ale śpi niespokojnie i łatwo się wybudza... jak zwykle mam wątpliwości
aż boję się pomysleć co będzie później...


