Mata bo naprawde widzę po Marysi - jakie z nią były problemy - śluz w kupie, krew, płacz o byle co, wybudzanie się szczególnie w nocy, no ale ona jeszcze miała bidulka wysypkę która strasznie swędziała. Co ona się bidulka wycierpiała. Tak mi jej żal było. Ile ja łez nad nią wylałam, ile nocy nieprzespanych. Już na rzęsach chodziłam więc rozumiem cię doskonale. U nas problemy się skonczyły jak przeszłam na Nutramigen i wyleczyłam odkrytą przeze mnie grzybicę jelit, (a robiłaś badania kału w kierunku pasożytów, lamblii i grzybów?) i znalazłam dobrego dermatologa i alergologa. Jej też dała w kośc ta grzybica bo zniszczyła jelita. Ona do tej pory ma bardzo wrażliwą skóre (ma do tego atopowe zapalenie skóry) więc naprawdę co ja z nią nie przeszłam... Także teraz widze jak zupełnie inaczej zachowuje się dziecko któremu nic nie dolega a dziecko na coś chore czy z jakimiś problemami zdrowotnymi. Ja uważam że trzeba szukać i szukać przyczyny takiego zachowania. A co do cyca to mi się wydaje że ona znajduje być moze ukojenie przy twojej piersi - i dlatego tak często woła. Marysia też nie chciała smoczka ale ją na siłę nauczyłam jak miała 3 miesiace to go załapała wreszcie i to była olbrzymia ulga. NIe poddawaj się ze smoczkiem bo to ci na pewno ulży. Pamiętaj ze kiedyś wszystkie problemy miną. A w chwilach zwątpienia możesz zawsze pisać na priva
ja cie rozumiem jak nikt.
) a ja dzisiaj wyczytałam że w ciągu pierwszego trymestru życia maluszki karmione piersią mogą przybierać od 800-1200g miesięcznie
nie będę głodzić małej, jak chce, to niech je. Ze smokiem się nie poddam. A butlę kupił mąż dzisiaj z Aventu. ZObaczymy czy załapie
nad niekapkiem też się zastanawiałam, ale ta cwaniara wszystko wypluwa jak tylko poczuje, że to nie cyc 
ja z tymi kupkami się nie poddam, bo mała ewidentnie się męczy, czyli coś jest nie tak (teraz też kwęka, stęka przez sen i nóżki podkurcza, pewnie będzie jutro problem z kupką