A
Asiowo
Gość
ja własnie wróciłam od lekarza... ale sie wkurzyłam
trafiłam na ta wredna babe..., ona mnie traktuje jak młoda, dupiata mamuske, ktora nie wie jak zajac sie własnym dzieckiem

Mozna przeniesc karte szczepien do innej przychodni i kontynuowac szczepienie gdzie indziej?? bo ja juz mam dosc tej baby...
Oczywiscie nie zaszczepili mi małej, ma tylko katarek, nic powaznego, ale potraktowała mnie jakby to była moja wina
mam przyjsc w srode...
z łaski mi ja zwazyła i mała przybrała tylko 0,5 kg...
a ta baba nawet nie zwróciła na to uwagi... z ta baba gadac sie nie da:-( lekarz jest chyba po to, zeby mi pomóc, a nie tylko mnie krytykować... i nic sie nie dowiedziałam, bo wypażyłam stamtad odrazu... i nie wiem czy mam mała dokarmiac czy dawac nowe posiłki... nic nie wiem:-( tylko sie wkurzyłam...
W srode to ja chyba męza tam wysle z mała na to szczepienie, bo ja juz mam dość...
trafiłam na ta wredna babe..., ona mnie traktuje jak młoda, dupiata mamuske, ktora nie wie jak zajac sie własnym dzieckiem

Mozna przeniesc karte szczepien do innej przychodni i kontynuowac szczepienie gdzie indziej?? bo ja juz mam dosc tej baby...
Oczywiscie nie zaszczepili mi małej, ma tylko katarek, nic powaznego, ale potraktowała mnie jakby to była moja wina
mam przyjsc w srode...z łaski mi ja zwazyła i mała przybrała tylko 0,5 kg...
a ta baba nawet nie zwróciła na to uwagi... z ta baba gadac sie nie da:-( lekarz jest chyba po to, zeby mi pomóc, a nie tylko mnie krytykować... i nic sie nie dowiedziałam, bo wypażyłam stamtad odrazu... i nie wiem czy mam mała dokarmiac czy dawac nowe posiłki... nic nie wiem:-( tylko sie wkurzyłam...W srode to ja chyba męza tam wysle z mała na to szczepienie, bo ja juz mam dość...

coś mi świta, że pisałaś kiedyś, że jest też fajna babeczka
no a poza tym jest prawo do wyboru lekarza, pediatry też 
więc szczepienia u nas, a w razie choroby prywatnie 
) 
w pracy w miarę spokojnie
a ja mam przez to zatory:-