mata-kow
mama do kwadratu :)
Hej kobitki
Podczytuje od rana, ale sił nie miałam, żeby coś skrobnąć... mnie dopadło jakieś choróbsko, jakby skrzyżowanie grypy zwykłej, jelitówki i anginy
gorączka w okolicach 38,8, apap troche zbija... od 4 rano nie spałam, bo mnie tak głowa napierniczała.... na szczęście usnęłam na troche razem z małą... nocka do niczego, ale za to dziś Dobrusia jest w miarę grzeczna, ładnie się bawi koło łóżka albo śworuje w łózku u mnie, pomijając, że dom wygląda jak po tornadzie, bo nie mam siły za nią sprzątać.. na 17 idę do lekarza (musze prywatnie, bo nie mam ubezpieczenia
)
Podczytuje od rana, ale sił nie miałam, żeby coś skrobnąć... mnie dopadło jakieś choróbsko, jakby skrzyżowanie grypy zwykłej, jelitówki i anginy
gorączka w okolicach 38,8, apap troche zbija... od 4 rano nie spałam, bo mnie tak głowa napierniczała.... na szczęście usnęłam na troche razem z małą... nocka do niczego, ale za to dziś Dobrusia jest w miarę grzeczna, ładnie się bawi koło łóżka albo śworuje w łózku u mnie, pomijając, że dom wygląda jak po tornadzie, bo nie mam siły za nią sprzątać.. na 17 idę do lekarza (musze prywatnie, bo nie mam ubezpieczenia
)
mam nadzieje ze sobie jakos radzisz... 
M ma woooolne, alez sie ciesze
może coś wysiedzi