mata-kow
mama do kwadratu :)
Witam wieczorową porą :-)
wróciłam po 17 do domku, wykładowca dal się ułagać, żeby szybciej skończyć, nawet był ciekawy wykład i do tego wykładowca całkiem, całkiem
(Daria ;-))
m spisał sie na medal, mieszkanko wypucował, naczynia pozmywał, obiad zrobił
coś chyba chce
zmykam, bo Dobrusia marudna 
wróciłam po 17 do domku, wykładowca dal się ułagać, żeby szybciej skończyć, nawet był ciekawy wykład i do tego wykładowca całkiem, całkiem
(Daria ;-))m spisał sie na medal, mieszkanko wypucował, naczynia pozmywał, obiad zrobił
coś chyba chce
zmykam, bo Dobrusia marudna 



Ania dostała katarku i wojowaliśmy pprawie całą noc
wyciągam jej katarek fridą, i psikam solą fizjologiczną. płakała trochę, ukołysałam ją i przysnęła.
do tego m dzisiaj walnął autem rano w sarnę, na szczęście ostro hamował, bo najpierw leciała jedna i minimalnie stuknął drugą (której się nie spodziewał). Nic mu się nie stalo a w aucie tylko lampy do wymiany