• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Oj, Flexy, jak ja Ciebie rozumiem...Staruszka na 200% ze mnie... wsytd mi czasami sie przyznac, ale coraz czesciej jestem zmeczona niemalze od rana... a tu tyle pracy... no i sie nie przyznaje do zmeczenia... na wszelki wypadek bo i tak nikt mi nie pomoze a gadania temat tego, ze sami tego chcielismy moze byc sporo... ostatnio uslyszalam tzw dobra rade: to wroc do pracy.....
Joaś lepiej przyznawać się do zmęczenia :tak: bo potem, jak już całkiem nie będziesz miała już siły, to nikt nie będzie mógł Ci uwierzyć, że nie dajesz rady, skoro dotąd doskonale sobie radziłaś :sorry2:
 
Joleńko;
oglądalam oglądałam mój kryminał :-D Ja w sypialni mam cały potrzebny sprzęt tzn, TV,Cyfrę+ i laptoka - tak więc mogę robić kilka rzeczy na raz :-D
jan odkąd jestem w domu i poleguję - oglądam wszystko co się da... niestety ;-)
magdalenka;
najważniejsze, że przystopowało - czyli lek zdaje egzamin. U mnie do wczoraj jecze się częściej napinał a dzisiaj jakoś spokojniej :-) Najgorzej jest, że muszę budzić się w nocy o 3.30 brać isoptin i poł godz. później fenoterol - rano jak się budzę to nie mogę nad sobą zapanować - tak mną trzęsie... Jak biorę w dzień,to nie jest tak źle
flexy;
ja codziennie mierzę ciśnienie i jest ok - czasami nawe za niskie ale za to przez te leki jaki mam puls wysoki :szok: niestety to jest kolejny efekt stosowania tych leków... Wzięłam stetoskop i posłuchałam swojego serca -- normalnie aż się J. przestraszył - tak szybko wali
 
Życzę Wam i sobie drogie e-mamuśki porodów bez komplikacji i jak najmniejszego bólu:tak::tak::tak::tak:
A może też e-porodów :-D:-D:-D
Mnie lęk przed porodem dopadł na początku i trochę zabrał radości z oczekiwania szkrabka :-( ale dzięki BB (czyli dzięki Wam kochane mamusie:tak::-)) zmieniłam nastawienie psychiczne i jest już super. Nacięcia się nie boję, bo najczęściej robią w szczytowej fazie skurczu, więc co innego boli mnie bardziej ;-):-D Bólu może się i boję, bo nie wiem jaki mocny będzie ale wiem, że na pewno okropnie ;-) jestem jednak w miarę odporna na ból, a że rodzą naturalnie i kobitki, których odporność na ból jest prawie zerowa, to myślę że dam radę :-):-):-)
 
Mata masz racje, ale jak nie ma do kogo sie pozalic to poco to robic. U mnie jak u Joasi, maz dlugo pracuje a jak przychodzi kolo szostej to jeszcze w domu siedzi przy kompie. Wiec moge liczyc tylko na siebie i nie narzekac.
Joas ty sie trzymaj , a ja za ciebie trzymam kciki ze wkoncu uda ci sie troszke wypoczac.
 
A ja mam stradzne bole nog jak sie poloze do lozka. Nie moge z tego powodu zasnac. Zawsze wieczorem. Juz nie wiem co mam z tym zrobic, podnoszenie nog do gory nie zdaje egzaminu. Pomocy!!!!!! Moze macie jakies sposoby:szok:
 
reklama
Joasiu a co ile bierzesz? Ja ispotinu nie biopre al fenoterol 3 razy czyli ok co 8 godzin jakby mi sie stawial brzusio moge wziac co 6 fgodzin ale w nocu lekarz mi nie kazal wstawac i brrac. Wiec biore o 7-15 i 23.. U mnie cisnienie tez w normie. A puls od czasu do czasu przyspieszony ale nie jest tragicznie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry