reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Kasiu biedna Ta twoja córeczka, właśnie dzieci są nieprzewidywalne ale nawet dorosły potrafi się poparzyć...

Dzisiaj po intensywnym spacerku miałam dziwny ból brzucha i nie wiem od czego to zależy i nie wydaje mi się aby były to skurcze ale ból był nieznośny. Po położeniu się na płasko ból po jakimś czasie ustał.Kurcze czuje się taka ograniczona niedługo to nawet wyjść z domu nie będe mogła,a gdzie tu zakupy dla dzidzi:szok: Jeśli chodzi o żelazo to ja mam zaparcia ale coś za coś,odkąd je biore to przestałam być blada i przy wstawaniu nie mam już odczucia,że mi słabo.
 
reklama
Juleczka;
uważaj ze spacerkami. Ja właśnie byłam na takim długim spacerku tydzień temu - weszłam jeszcze pod dużą górę :szok: a na drugi dzień wylądowałam w szpitalu ze skurczami :-(
Twój ból to może to, że Dzidzia rośnie i się rozciągasz...
 
Azile ja mam nadzieje,że nie będzie aż tak żle bo ja lubie spać;-)Ciężko powiedzieć jakie te nasze maleństwa będą:-)

Ale pamiętam,że ja w poprzedniej ciąży w 8 i 9 miesiacu nie mogłam długo zanąć bo mała dawała czadu i wstawałam póżnym rankiem i kiedy już się urodziła to robiła to samo w początkowych miesiącach...
 
a tak w ogóle to zjadłam sobie grejfruta i... zobaczyłam, że ma pleśń jak połowa już była zjedzona... musiałam się zmuszać hm... no wiecie do czego :-( mam nadzieję, że takie wymiotwanie nie zaszkodzi Dzidzi ...
 
Asiu ten zgniły owoc bardziej mógł zaszkodzić niz zwymiotowanie go, a tym postem o skurczach po spacerze to mnie przestraszyłaś:szok: Mam nadzieje,że nic mi sie tam złego nie dzieje bo bólu już nie ma...
 
Aniknulka;
w sumie to nie wiem co Tobie doradzić odnośnie pytań... hm... ja w sumie dużo czytam na tematy ciążowe i jakoś tak zbyt wiele pytań do gina nie mam - no chyba, że coś mnie zaniepokoi to dzwonię natychmiast i pytam.
na [pewno to jest ten czas, gdy trzeba z większą uwagą śledzić twardnienie brzucha - aby nie było to zbyt częste - możesz o to zapytać..
Generalnie pytania pewnie same wyjdą w trakcie wizyty...
magdalenka;
no jak to ? sama Dzidzia sobie wyjdzie :-D:-D ja bym chciała aby był troszeczkę większy niż 50 cm ponieważ ubranka jakie posiadam to 62 cm
mamoociku;
masz rację - niedawno nasze Kruszyny miały po 1.5 cm a tutaj już ważą kilogram :-)
Jak będę się teraz ważyć na wizycie to powiem doktorkowi, że to Maluch taki ciężki :-D:-D
maja;
u mnie podczas badania nie było szansy na cytrynę - w ogóle babka była wkurzona, że musi rozrobić glukozę :szok: dość, że płacę to jeszcze takie podejście...
 
juleczka;
jak już Ciebie nie boli to ok.
Ja w ten dzień, kiedy byłam na spacerze - najpierw rano pojechałam na glukozę, później obiad (chociaż już nie miałam sił), zakupy i ten nieszczęsny spacer... To bylo zbyt wiele...
Na drugi dzień jeszcze się zdenerwowałam czymś i zaczął się ból w dole brzucha, który nieustępował - musiałam jechać do szpitala, nie było wyjścia...
 
Joasiu sama to ona nie wyjdzie ale wiesz takie do 4 kg pewnie latwiej wychodzi.. no a przeciez nikt nie mowi ze ma byc krotkie.. im dluzsze tym drobniejsze. Corcia mial 3150 i 56cm i byla taka fajnius moze troszke tluszczyku jakby miala wiecej to by bylo lepiej ale szybko nadrobila. Co do glukozy u nas panie tez podobno sa bardzo" mile " i nie pozwalaja brac cytryny.. No moze tgrafie na kuzynke to ja urobie.. a jak nie to bede pila bez.
 
reklama
magdalenko;
masz racje, do 4 kilogramów byłoby wystarczjąco. Moje dwie znajome urodziły niedawno: jedna małą kluseczkę ponieważ 4kg170g przy wzroście 51cm :-D a druga też 4 kilogramowego Bejbika ale dłuższego bo 53 cm :-D
Uważam, że Twoja Córeczka miała idealne proporcje do porodu :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry