Dobre samopoczucie bym uzyskałą, gdybym się pozbyła niepotrzebnych kłaków raz na zawsze ...Całkiem niedawno zastanawiałam się nad laserową depilacją ale w międzyczasie wyszła decyzja o dziecku, więc tę przyjemnośc zostawiłam sobie na potem.Proces doś długotrwały bo trzeba powtarzać w kilkutygodniowych odstępach ale myślę , że warto dla komfortu. Na początek na bank zrobię sobie paszki...lalalllal.
A teraz dla poprawienia nastroju co ja mogę...no mam kilka - fryzjer, - nowa, czarna torebka - juz mam upatrzone buty w Gino itp z tysiączek potrzebny,ale czekamy na premię męża, bo z biezących nie starcza..
Dziś poprawiam sobie nastrój o 13 ej :-)z koleżankąna mieście na sałatce...