• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Ja ostatnio wkurzyłam się na mojego, że w ogóle od początku ciąży nie zrobił mi ani jednego zdjęcia :angry: a on na to, że nie ma dobrego aparatu - zaznaczę tutaj, że mamy sonego 7,2mln pikseli....
Niedługo nie będzie miał wymówki ponieważ mój brat wyjechał do USA i ma nam kupić cyfrową lustrzankę Sonego z 14 mln. pikseli :-D

Julenia;
Dziękuję bardzo za dobre słowo :-) jak już zdążylaś zauważyć - jestem największą panikarą na forum...
 
reklama
Widzę, że Twój M ma podobne wymówki jak mój :-D i jak się poskarżyłam, że nie mam żadnego zdjęcia z brzuszkiem, to musieliśmy oczywiście aparat kupić :-D ale przyda się, szczególnie jak maluszek się urodzi :tak: a za becikowe będzie kamerka :-D (mój mężulek nie odpuści :-D:-D:-D)
 
Asia wcale nie twierdze,że jesteś panikarą:sorry2: wręcz przeciwnie:tak:

Właśnie wróciłam z lasu i czuje się bardzo dobrze dotleniłam się,a mała się wybiegała tylko,że nadal nie chce przyjść do domu i bawi się w ogródku:baffled: Ona to takie żywe srebro:-D(jak M.) Ja jestem bardziej typem spacerowym i powolnym jak mój pies berneńczyk takie z nas powolniaki i na spacerku zostajemy ciągle w tyle:sorry2::-D
 
Asiu mam nadzieje,że Ci przejdzie:tak:
Kasiu zdrówka dla męża,a jeśli chodzi o teściową to lepiej jej powiedzieć co Ci leży na sercu i nie trzymać tego w sobie...
 
Mój przy pierwszym porodzie nie był bo niechciał,a ja go do tego nie zmuszałam,była przy mnie moja mama.Teraz po prawie siedmiu latach i przy drugim dziecku sam mi powiedział,że chce być więc na początku byłam w szoku ale teraz już nie.Chyba zdecydował się bo w tamtym roku jego najlepszy kumpel został tatą i opowiadał mu jak przecinał pępowine i jak było fajnie itd.:baffled:
 
Julia cieszę sie , że M się zdecydował
Limba nie wszyscy są wstanie to przeżycie znieść, ale pewnie zaraz będzie przy tobie.
Matam ja myślę że twój M bardzo chce tego i da radę.

A ja jestem smutna mój M ma szkolenie 12-15 czerwca(mój termin porodu), brałam pod uwagę ze może nie zdążyć na poród. Ale przeraża mnie to , ze go nie będzie przy mnie po porodzie. A jak nie będzie mógł mnie odebrać ze szpitala. Była bym załamana. Musze dzidzię prosić aby wyszła po 15 czerwca:-)
 
reklama
Julia jak ja ci zazdroszczę tego lasu!!!!!
U nas dzisiaj ciągle pada i siedzę w domu , dzieciaki sie nudzą i szaleją(na przemian) w domu aż głowa pęka. Kiedy będzie ta piękna pogoda!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry