magdziara
Czerwcowa mama'08
A jak ja się zmęczyłam tą warszawą - tymi korkami itp...nie ma jak mój Olsztyn. Ale było fajnie byliśmy w Imaxie bo Olek nigdy nie widział filmu 3D. Łapał ryby i kołysał się na boki - smiesznie. Zakupy w factory też udane(mąz mówił że akonto majowych imienin)poyt u znajomych bardzo miły, a spotkanie z ludźmi z klasy z podstawówki to już w ogóle inna historia.
;-)
;-)



