J
Jola244
Gość
Flexy nie daj się zwariować sama wiem ze od leżenia człowiekowi głupoty przychodzą do głowy ale spokojnie
będzie dobrze. Moj mąż jezdzi na motorach i powiem ci ze zony motocyklistów wiedzą ze moze nadejśc taki dzień żal o tym mowić ale taka jest prawda . Jak moj mąz jeżdzi na zloty to zawsze mu mowie ze pamiętaj do 100 km na godzine jest jeszcze przy tobie św Krzysztof ale powyżej jego miejsce zajmuje już św Piotr .
Ale pewnie ze szkoda chłopaka młody był :-( i jeszcze dziecko osierocił :-(
będzie dobrze. Moj mąż jezdzi na motorach i powiem ci ze zony motocyklistów wiedzą ze moze nadejśc taki dzień żal o tym mowić ale taka jest prawda . Jak moj mąz jeżdzi na zloty to zawsze mu mowie ze pamiętaj do 100 km na godzine jest jeszcze przy tobie św Krzysztof ale powyżej jego miejsce zajmuje już św Piotr . Ale pewnie ze szkoda chłopaka młody był :-( i jeszcze dziecko osierocił :-(
na dodatek dzieciaczek ułożył się tak śmiesznie, że jedna część brzucha jakby była twarda, a druga jest miękka i muszę nieźle się namacać, żeby stwierdzić czy rzeczywiście brzuch mi twardnieje;-)
) dopóki to twardnienie nie będzie regularne, częste i bolesne (teraz wiem, że brzuch mi twardnieje dopiero wtedy jak go dokładnie obmacam, bo wcale nie czuję, że twardnieje). Jakby coś zaczęło się dziać, to dzwonię do ginki i tyle. Na razie pełen relaks i długie leżenie, nie ma co kusić losu ;-)